Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szkolił synka na kibola. Ma kłopoty

Jarosław K. wrzucił do sieci słynne już nagranie, na którym każe małemu chłopcu udawać kibola. Ale przestraszył się komentarzy internautów i zgłosił na policję, że nagranie mu skradziono. Został oskarżony o składanie fałszywych zeznań.
Szkolił synka na kibola. Ma kłopoty
Kadr z filmu wrzuconego do internetu przez mężczyznę (YouTube / Archiwum)
- Dobrowolnie poddał się karze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Na filmie, który przed kilkoma miesiącami trafił do sieci, kilkuletni chłopiec, przy aprobacie dorosłych, wykrzykuje \"Zaraz kopnę ciebie, k...a, zaraz dostaniesz, ty frajerze jeb...y\", \"Ja frajerze jestem za Motorem”. Ćwiczy uderzenia i kopniaki. Na policję zgłosił się ojciec chłopca. Twierdził, że nagranie bez jego wiedzy znalazło się w internecie. Dodał, że nie zachęcał synka do agresji, a jedynie żartował. Szybko okazało się, że sam zamieścił film w sieci. Zorientował się jednak, że o nagraniu zrobiło się bardzo głośno. Nic nie dało usunięcie filmu, bo został już skopiowany. Przed pójściem na policję i zawiadomieniem o rzekomej kradzieży Jarosław K. wyrzucił komputer do śmieci. Na przesłuchaniu został uprzedzony, że składa zeznania pod odpowiedzialnością karną. To nie koniec jego problemów. W sądzie rodzinnym pod koniec maja ruszy proces dotyczący praw rodzicielskich sprawowanych nad synkiem mężczyzny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama