Reklama
Budowa stadionu w Lublinie ruszy z poślizgiem
Budowa miejskiego stadionu przy ul. Krochmalnej zacznie się z opóźnieniem, później zakończą się też ostatnie prace przy nowym obiekcie. Część pieniędzy, które w tym roku miasto miało wydać na tę inwestycję trafi najprawdopodobniej na drogi.
- 24.04.2012 21:43

W maju gotowy ma być harmonogram budowy i dokładnie wtedy okaże się, ile pieniędzy na nowy stadion będzie trzeba zarezerwować w tegorocznym budżecie miasta. W uchwale zapisana jest na ten cel kwota ponad 36 mln zł i pewne jest już, że miasto nie zdoła jej wykorzystać zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem.
Przed majową sesją Rady Miasta prezydent ma zaproponować, o ile uszczuplić tę pulę i na co przeznaczyć uwolnione w ten sposób fundusze, choć wiadomo już, że trafią one głównie na drogi. Jednym z faworytów może być m.in. nieprzewidziany do przebudowy w tym roku odcinek ul. Filaretów od ul. Jana Pawła II do ronda przy Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.
Pieniędzy na stadion nie będzie trzeba aż tak dużo, bo budowa zacznie się z opóźnieniem. Wszystko przez przedłużające się prace projektowe. Ratusz tłumaczy, że nie jest to wina wykonawcy, firmy Budimex.
– Uznaliśmy, że warto zwiększyć komercyjną powierzchnię obiektu. Przez to prace się przedłużają – wyjaśnia Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta. O zmianach wiadomo już od dawna. – To zwiększenie części komercyjnej i dodatkowa przestrzeń skyboxowa, by stadion funkcjonował taniej i nie obciążał tak budżetu miasta – wyjaśniał Adam Kulikowski, jeden z architektów, prezentując pod koniec grudnia koncepcję nowego obiektu.
Prace prowadzone w uzgodnieniu z miejskimi urzędnikami jeszcze się nie zakończyły. Później dla gotowego projektu trzeba będzie jeszcze uzyskać niezbędne pozwolenia, bez których budowa nie ruszy. Dlatego coraz mniej realne staje się ukończenie inwestycji we wrześniu 2013 r. Urzędnicy mówią już o pierwszym kwartale 2014 r.
To, czy takie opóźnienie zaakceptuje Urząd Marszałkowski, za którego pośrednictwem miasto dostaje unijną dotację okaże się dopiero w maju, gdy prezydent otrzyma harmonogram inwestycji i przekaże go marszałkowi województwa. Dotacja to aż 67 mln zł, podczas gdy ustalony w przetargu koszt stadionu to 136 mln zł.
Przypomnijmy: pierwotne analizy wskazywały, że różnica między tym, co stadion zdoła zarobić, a faktycznymi kosztami jego utrzymania wynosiłaby ok. 5 mln zł rocznie. I taką też kwotę miasto musiałoby dokładać co roku do obiektu z kieszeni podatników.
Reklama

Komentarze