Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Parczew: Zmarł jeden z rycerzy ks. Natanka. \"Pierwszy męczennik za wiarę\"

Grupa tzw. rycerzy zakłóciła uroczystości z okazji Dnia Rodzin w Parczewie. 67-letni sympatyk ukaranego przez Kościół ks. Piotra Natanka zasłabł, a potem zmarł w szpitalu. – Ks. Natanek nazywa go pierwszym męczennikiem za wiarę – poinformował nas Czytelnik.
Parczew: Zmarł jeden z rycerzy ks. Natanka. \"Pierwszy męczennik za wiarę\"
Ks. Piotr Natanek w materiale zamieszczonym na serwisie YouTube określa zmarłego mężczyznę jako \"pi
– To są pewne akcje prowokacyjne – komentuje zajście w bazylice parczewskiej ks. dr Mateusz Czubak z Kurii Diecezjalnej w Siedlcach. – Ci ludzie muszą sobie uświadomić, że Kościół nie popiera ks. Natanka (został ukarany suspensą – red.) i że nie jest to droga do zbawienia. Chodzi o wydarzenie z 13 maja. Eucharystia podczas Diecezjalnego Dnia Rodzin rozpoczęła się z prawie godzinnym opóźnieniem. Jak informuje Katolickie Radio Podlasia podczas procesji do uczestników zgromadzenia dołączyła ok. 20-osobowa grupa. Manifestowali sympatię wobec suspendowanego księdza. Biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski apelował do nich, by zdjęli charakterystyczne płaszcze. – Eucharystia nie może być sprawowana, kiedy jakaś nie aprobowana przez Kościół grupa coś manifestuje i rozbija jedność zgromadzenia, m.in. przez charakterystyczny strój czy postawę – tłumaczy biskup Kiernikowski. Jeden z sympatyków suspendowanego kapłana – 67-letni Marian P. zasłabł. Na miejsce przyjechała karetka. – Wezwanie zostało przyjęte o godz. 13.36 – relacjonuje Roman Filip, dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białej Podlaskiej. – Pacjent trafił na SOR w Parczewie. W szpitalu mężczyzna zmarł. – Powodem zgonu było zatrzymanie krążenia – tłumaczy Janusz Hordejuk, dyrektor naczelny SPZOZ Parczew. Tragiczny finał manifestacji komentuje również ks. Piotr Natanek. W materiale zamieszczonym na serwisie YouTube określa zmarłego mężczyznę jako "pierwszego męczennika za wiarę”. Policja nie zajmuje się tą sprawą.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama