Policjant bił żonę. Mężczyzna chce się poddać karze
Policjant, który pobił żonę, wyjdzie na wolność. W środę przed Sądem Rejonowym w Lublinie ruszył jego proces. Mężczyzna chce dobrowolnie poddać się karze. Zobowiązał się też do leczenia odwykowego.
- 06.06.2012 16:10

Tomasz S. pobił żonę 3 lutego b.r.. Nie był to pierwszy tego typu incydent. Kobieta trafiła do szpitala. Była posiniaczona i miała złamany nos. Jej mąż trafił do aresztu. Przyznał się do bicia i znęcania się nad żoną. Kobieta początkowo opowiedziała o wszystkim w prokuraturze. Później jednak wycofała się z zeznań.
Prokuratura kierując akt oskarżenia opierała się na wyjaśnieniach jej męża. Dowodem były też zdjęcia pokrzywdzonej, na których widać obrażenia, jakich doznała. Śledczy mieli też wyniki obdukcji lekarskiej.
Proces policjanta ruszył w środę przed Sądem Rejonowym w Lublinie. – Sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności – tłumaczy Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Funkcjonariusz dobrowolnie poddał się karze. – Oskarżony wniósł o karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na okres 5 lat i dozór kuratora – tłumaczy rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
– Ponadto złożył wniosek o nałożenie na niego dwóch obowiązków – obowiązku uczestnictwa w terapii przeciwko przemocy w rodzinie i obowiązku leczenia odwykowego.
Mężczyzna wyjdzie na wolność. – Przy wyrokach w zawieszeniu sąd ma obowiązek uchylić areszt – dodaje sędzia Ozimek.
Tomasz S. nie pracuje już w policji. Został zwolniony.
Reklama
Komentarze