Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jarzębina wciąż rozchwytywana. \"Z radia biegiem do telewizji\"

Śpiewaczki z Kocudzy rozchwytywane przez polskich i zagranicznych dziennikarzy.
Jarzębina wciąż rozchwytywana. \"Z radia biegiem do telewizji\"
12 czerwca Jarzębina wystąpi w Strefie Kibica w Poznaniu. U siebie, w Kocudzy panie zaśpiewają na fe
\"Koko Euro spoko”, oficjalny hymn Biało-czerwonych nie zabrzmiał wczoraj ani na Stadionie Narodowym, ani na Strefie Kibica pod Zamkiem w Lublinie. Na mecz do Warszawy nikt pań z Kocudzy nie zaprosił, a strefa na lubelskich błoniach w końcu nie powstała. Zespół Jarzębina na brak zajęć jednak nie narzekał. – Panie są w Warszawie, obecnie w telewizji – informuje Sławomir Król, menadżer zespołu Jarzębiny, z którym rozmawialiśmy wczoraj przed południem. – Mają zaplanowane wiele wywiadów i spotkań z dziennikarzami, m.in. z ukraińską telewizją i niemieckim radiem. Może nie jest tak jak być powinno, ale panie nie siedzą w domach, przed telewizorem. Prawdopodobnie zobaczą mecz w prywatnym mieszkaniu, u swoich przyjaciół. – Meczu otwarcia pewnie w ogóle nie obejrzą – podejrzewała wczoraj po południu Katarzyna Enemuo, przyjaciółka zespołu, która towarzyszyła śpiewaczkom w stolicy. – Podczas meczu naszej reprezentacji będą mieć akurat spotkanie z niemieckim radiem publicznym. Zaraz później jedziemy do Telewizji Polonia. • Czy nie jest paniom przykro, że nie siedzą na trybunach? – To, co jest przykre w tej sytuacji to sposób, w jaki Jarzębina została potraktowany przez organizacje zajmujące się mistrzostwami. Kierowniczka zespołu pisała do PZPN, ale nie dostała żadnej odpowiedzi. Jej pytania rozbiły się o ścianę – mówi Enemuo. Takim obrotem sprawy zaskoczony jest też Marek Piech, wójt gminy Dzwola, z której pochodzi Jarzębina. – Zrobiono coś przeciwko społeczeństwu (zespół wygrał konkurs na hymn naszej reprezentacji na Euro 2012 w sms-owym głosowaniu-red.). Ciekawe jakby wygrała Maryla Rodowicz czy też nie zostałaby zaproszona na otwarcie Euro? – zastanawia się wójt Dzwoli.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama