Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

CBA kontra Palikot. Do sądu trafiły nowe dowody

Do sądu trafiły nowe dowody w sprawie majątkowej kontrowersyjnego posła Janusza Palikota.
CBA kontra Palikot. Do sądu trafiły nowe dowody
Maria Nowińska twierdzi, że Palikot tuż przed rozwodem wyprowadził część majątku i ukrył w firmach z
Wśród dowodów w sprawie o podział majątku między Januszem Palikotem a jego byłą żoną znalazł się raport CBA uderzający w kontrowersyjnego posła. Biuro podejrzewa, że nie płacił wszystkich podatków. Przed lubelskim sądem od sześciu lat trwa proces o ponowny podział majątku między posłem Januszem Palikotem a jego byłą żoną Marią Nowińską. Kontrowersyjny polityk zapewnia, że majątkiem podzielił się uczciwie: b. żona dostała 30 mln zł w gotówce, nieruchomościach i dziełach sztuki. Tymczasem Nowińska żąda jeszcze od 40 mln zł do 60 mln zł, w zależności od wyceny papierów wartościowych. Twierdzi, że Palikot tuż przed rozwodem wyprowadził część majątku i ukrył w firmach zarejestrowanych w innych krajach, tzw. rajach podatkowych. Pieniądze miały wrócić do niego w formie pożyczek, których nie spłacał. Nowe materiały dowodowe sąd dostał na wczorajszej rozprawie. To m.in. 18- stronicowy raport Centralnego Biura Antykorupcyjnego z września 2010 roku. Służba prześwietliła oświadczenia majątkowe posła oraz inne dokumenty, np. z urzędów skarbowych. Wynik kontroli jest bardzo zły dla polityka. Palikot sprzedał w 2006 roku papiery wartościowe na sumę 31,6 mln zł. – Ustalenia CBA potwierdzają moje wcześniejsze ustalenia dotyczące wyprowadzenia wspólnych akcji i ich późniejszej sprzedaży – mówi Maria Nowińska. CBA nie znalazło informacji o rozliczeniu części podatku od tego dochodu i podejrzewa, że mogło dojść do nieprawidłowego rozliczenia podatku dochodowego Palikota w latach 2006–2007. Np. agenci nie znaleźli potwierdzenia, że zgłosił fiskusowi 18,9 mln zł wynagrodzenia za sprzedaż w 2006 roku akcji Jabłonnej SA. Agenci ustalili również, że poseł brał potężne pożyczki od różnych firm i nie wpisywał ich do poselskich oświadczeń majątkowych. Np. ponad 16 mln zł pożyczonych w latach 2005–2006 od firmy Carey Agri International. Nie znaleźli dokumentów świadczących o spłaceniu tych zobowiązań. Nie wykazał również 5,4 mln euro pożyczek od Decleora, firmy zarejestrowanej na Cyprze. – Raport CBA powinien być uwzględniony, ale może też wylądować w koszu, tak jak to było w przypadku prokuratury. Pomimo sześciu lat spędzonych w sądach chcę wierzyć, że sędzia będzie miał odwagę ocenić materiał dowodowy zgodnie z poczuciem sprawiedliwości, nie kierując się względami pozamerytorycznymi – ocenia Nowińska. Warszawska prokuratura na początku roku umorzyła śledztwo w sprawie wyrządzenia przez Palikota znacznej szkody w małżeńskim majątku. Nieprawdę w oświadczeniach majątkowych złożyli jednak na karb \"niedbalstwa” polityka. Raport CBA śledczy przekazali skarbówce. Sprawę dochodów i podatków Palikota wyjaśniał od 2010 roku III Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście. Nie wiadomo, z jakim rezultatem. Skarbówka nie udziela informacji o postępowaniach toczonych wobec podatników. Palikot nie odpowiedział na nasze pytania o raport CBA. Wcześniej przekonywał dziennikarzy, że zarzuty są bezpodstawne, a kontrolę jego oświadczeń majątkowych przeprowadzono bez poszanowania prawa i procedur.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama