Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zakładom Tytoniowym grozi upadłość? Rolnicy apelują do wojewody o interwencję

Zakładom Tytoniowym w Lublinie grozi upadłość – twierdzą rolnicy i apelują do wojewody o interwencję. Lubelski zakład, należący do francuskiej firmy Biosyntec, ma coraz większe kłopoty. Obiecywanych inwestycji, jak nie było, tak nie ma, a do spółki pukają kolejni wierzyciele. Komornik regularnie blokuje firmowe konta.
Zakładom Tytoniowym grozi upadłość? Rolnicy apelują do wojewody o interwencję
(Archiwum)
– Dlatego kazali mi zrezygnować z przelewów i wysyłać pieniądze pocztą – mówi właścicielka jednego ze sklepów partnerskich ZTL. Z nieoficjalnych informacji wynika, że długi zakładu wobec budżetu państwa i kontrahentów przekroczyły 10 mln zł. Do tego należy doliczyć kilka milionów dolarów długu wobec firmy MS Global Funding z Nowego Jorku. Chodzi o trzy weksle. Termin wykupu dwóch z nich już minął. Amerykański partner uzyskał sądowy nakaz zapłaty. Podobnie będzie z trzecim wekslem, który należy spłacić do końca sierpnia. – MS Global pragnie jedynie odzyskać swoje pieniądze, a nie doprowadzić do negatywnych konsekwencji dla pracowników ZTL – podkreśla David DeBenedetti, prawnik Amerykanów. MS Global zapowiada, ze wykorzysta wszystkie możliwości prawne. Oznacza to zajęcie przez komornika kont bankowych, maszyn czy nieruchomości. W czasie, kiedy amerykański wierzyciel próbuje odzyskać swoje pieniądze, właściciele ZTL zakładają kolejne firmy. Np. spółkę Medalon, w której prezesem jest Iman Emmani, właściciel Biosyntec. Udziałowcem nowej spółki jest fermentownia w Krasnymstawie, spółka córka ZTL. Czym zajmować się będzie Medalon? Nie wiadomo. Przedstawiciele zarządu ZTL nie odpowiedzieli na nasze pytania w tej sprawie. – Obawiamy się, że może posłużyć do finansowego drenowania fermentowni – mówi nam anonimowo jeden z pracowników zakładu. Z nieoficjalnych informacji wynika również, że spółka w Krasnymstawie planuje emisję obligacji. Ich zabezpieczeniem ma być majątek lubelskiego zakładu. Z naszych ustaleń wynika, że został on już wyceniony na kilkadziesiąt milionów złotych (kupując ZTL od Skarbu Państwa, Biosyntec zapłacił tylko 32 mln zł). – Wystarczy, że FTK Krasnystaw nie wykupi obligacji i z zakładem w Lublinie koniec – kwituje jeden z pracowników firmy. Zarząd ZTL nie komentuje tych obaw. Tymczasem lubelski OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych wystąpił do wojewody z prośbą o interwencję. Rolnicy domagają się, by sytuacją w ZTL zajęła się Wojewódzka Komisja Dialogu Społecznego. – Pismo jeszcze do nas nie dotarło. Kiedy tylko to nastąpi, zajmiemy odpowiednie stanowisko – mówi Kamil Smerdel, rzecznik wojewody. Firma działa od 1934 roku. W lubelskiej fabryce ZTL zatrudniają ponad 150 osób, zaś kolejne 250 osób pracuje w spółce córce, w Krasnymstawie. Tamtejsza FTK prowadzi kontraktację i skup oraz przerabia tytoń przemysłowy. Firma zajmuje się nie tylko produkcją papierosów i tytoni. Zajmuje się również dystrybucją cygar i bibułek tytoniowych. Zakłady mają dziś 20 proc. udziałów w krajowym rynku tytoniu. Ale jeśli chodzi o produkcję papierosów, firma jest daleko poza czołówką. Do lubelskiego zakładu należy tylko 0,5 proc. krajowego rynku. W 2011 roku francuski Biosyntec kupił 70 proc. akcji ZTL. Firma zapowiadała olbrzymie inwestycje. Miały się one koncentrować wokół produkcji specjalnych filtrów, które według zapewnień koncernu zmniejszają szkodliwość palenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama