Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wakacje ze słówkami

Nauka Języków obcych warto się uczyć nie tylko podczas roku szkolnego Poważne instytucje, korporacje, przedsiębiorstwa kładą nacisk na znajomość języków obcych, bo utrzymują rozliczne kontakty z kontrahentami z zagranicy i korzystanie z pomocy tłumacza byłoby źle widziane. W statystykach dotyczących zapytań o znajomość języka prym wiedzie angielski.
Wakacje ze słówkami
Kolonie czy obozy organizowane w kraju to dobry pomysł na wakacje (Karol Zienkiewicz/Archiwum)
Młodzi ludzie, którzy jeszcze nie myślą o pracy, chcą się uczyć z innych powodów – wiedzą, że znajomość języków to otwarcie na świat, na nowe przyjaźnie, na poznawanie innych kultur, przeżycie przygody. Wielu rodziców wpadło na taki pomysł, żeby podczas wakacji wysłać dziecko na obóz/kolonie językowe. Czy to ma sens? – Uważam, że wiedza, jaką dziecko zdobędzie za około 5 tysięcy nie jest warta tych pieniędzy – zauważa Sławomir Adamski, dyrektor szkoły językowej Bambury School w Puławach. – Myślę tu o wyjazdach językowych organizowanych w Anglii. Moim zdaniem, nie warto odejmować sobie od ust, żeby wysłać dziecko na takie wakacje. Lepszy egzamin mogą zdać kolonie czy obozy organizowane w kraju, ale z udziałem wolontariuszy anglojęzycznych. Nie oczekujmy, że dziecko będzie chętnie wkuwało regułki gramatyczne w czasie wolnym. Raczej taki wyjazd trzeba potraktować jako poznanie nowego miejsca, nowych przyjaciół i ewentualnie jako okazje do konwersacji z osobą, dla której obcy dla nas język jest językiem ojczystym. To czy letni kurs będzie bardziej efektywny niż systematyczna nauka przez cały rok, jest dyskusyjne. Zwolennicy twierdzą, że da się pogodzić chęć przeżycia wakacyjnej przygody z potrzebą samodoskonalenia. Przeciwnicy zauważają, że zawsze przeważa przygoda i nawet się temu nie dziwią. – Często to ambitni rodzice wysyłają dzieci na takie obozy – wyjaśnia Elżbieta Paroń z jednej z lubelskich szkół językowych. – Ja z doświadczenia wiem, że niewiele się tam nauczą, ale rodzice mogą się pochwalić, że dziecko było na obozie językowym. To brzmi nieźle. Dlatego też warto wziąć pod uwagę zdanie dziecka, które woli lato nad basenem niż ze słowniczkiem w ręku. Nauka w wakacje to dla niektórych coś nie do przyjęcia, ale warto znaleźć złoty środek i nie zapominać w tym czasie o języku obcym – można sięgnąć po anglojęzyczną gazetę na nadbałtyckiej plaży.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama