Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

To dopiero początek upałów. Prognoza na najbliższe dni

To dopiero początek upałów. Synoptycy ostrzegają, że temperatura powyżej 30 stopni utrzyma się przez kilka najbliższych dni.
To dopiero początek upałów. Prognoza na najbliższe dni
Rozpylacz na pl. Litewskim w Lublinie (Maciej Kaczanowski)
– Do końca tygodnia temperatura może dochodzić nawet do 34 stopni Celsjusza i to w cieniu. Więc w słońcu będzie dużo wyższa – ostrzega Dorota Gardias z TVN i TVN Meteo. – Do tego mogą wystąpić burze. Mogą tworzyć się również trąby powierzchnie. – W mieście jest straszny ukrop. Nie do wytrzymania – mówi Krzysztof Węgorowski z Lublina, który w niedzielę odpoczywał nad Jeziorem Bialskim koło Parczewa. – A nad wodą można nie tylko się ochłodzić, ale też odpocząć. Ludzi jest dużo, mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca parkingowego. – To była bardzo dobra decyzja, żeby przejechać nad wodę – przyznaje Agnieszka Drozd z Lubartowa, która również wypoczywała w niedzielę w Białce. – Kąpałam się. Woda jest w miarę ciepła. – Nad zalew przyjeżdżam, co tydzień – mówi Beata Sęk z Lublina, która w niedzielę odpoczywała nad lubelskim kąpieliskiem. – Na upał najlepsza jest kąpiel, zimne piwo i lody, choć te moim zdaniem krótko działają. Szkoda tylko, że woda w zalewie nie jest czysta i nie zostały uruchomione jeszcze betonowe brodziki. To nie jedyny sposób na upały. – Powinno się dużo pić, ale nie gazowanych napojów tylko wodę mineralną – radzą lekarze ze szpitala przy ul. Staszica w Lublinie. – Żeby się nie odwodnić powinniśmy wypijać dziennie nawet kilka litrów płynów. Nie należy wychodzić z domu w godzinach od 11 do 14, kiedy jest największy upał. Nie powinno się również pić alkoholu. Należy pamiętać o nakryciu głowy. Trzeba też uważać z klimatyzacją, bo przy dużej różnicy temperatur łatwo o infekcję górnych dróg oddechowych. Należy pamiętać również o posmarowaniu się kremem z filtrem. Mimo wysokich temperatur pracownicy pogotowia ratunkowego nie odnotowują więcej wyjazdów do chorych niż zwykle. Mają inny problem. – Plagą są pijani – tłumaczy Wiesław Sidor, dyspozytor z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. – Mamy nawet 20 tego typu wyjazdów na dobę. Najczęściej ludzie wzywają nas do osób pod wpływem alkoholu w okolice Starego Miasta i dworca. Często w takich przypadkach powiadamiamy policję. Na miejsce pojechać jednak musimy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama