Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Gruchnęli reklamą. Kontrowersyjne billboardy w mieście

Kupuj tylko u swoich, nie daj się gruchać – w taki sposób reklamuje się stowarzyszenie zrzeszające handlowców i przedsiębiorców z centrum budowlanego przy ul. Rusałka.
Gruchnęli reklamą. Kontrowersyjne billboardy w mieście
Kontrowersyjne hasło ma zachęcać lublinian do zakupów na Rusałce. (Krzysztof Wiejak / MoDO)
Do zakupów oprócz hasła zachęca również gołąbek z biało-czerwoną flagą. – Zdecydowaliśmy się wskazać na problem, jakim jest dla nas konkurencja hipermarketów – mówi Michał Więckowski ze stowarzyszenia \"Rusałka”. Akcja \"Nie daj się gruchać” trwa od kilku dni. Plakat można obejrzeć na 12 billboardach w całym mieście. Zaangażowało się w nią kilka firm z Centrum Budowlanego. – Od momentu, kiedy hipermarkety zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu, obserwujemy systematyczny spadek obrotów. Międzynarodowe koncerny psują rynek, a tu chodzi przecież o nasze miejsca pracy – mówi pan Mariusz, sprzedawca jednej z hurtowni elektrycznej. – Dlatego zdecydowaliśmy się na hasło, które może przyciągać uwagę. Nie uważam, żeby było ono obraźliwe, raczej humorystyczne. Ma rzucać się w oczy. W przyszłości planujemy kolejne tego typu akcje – mówi Więckowski. – Nie doradzalibyśmy umieszczania na jednym billboardzie polskiej flagi obok kontrowersyjnego hasła związanego z wulgarnym aktem seksualnym – komentuje Jan Matysik, dyrektor zarządzający Agencji Reklamowej Cumulus. – Zdziwiony, szary gołąb, trzymający na obciosanej gałęzi flagę, nie jest przykładem zbyt eleganckiego potraktowania narodowych barw.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama