Kulturalne atrakcje w dawnym tartaku w Drelowie
W odnowionym budynku w Drelowie będą organizowane warsztaty garncarskie.
- 18.07.2012 17:09

Drewniany tartak został zbudowany w latach pięćdziesiątych. Kolejni właściciele wykorzystywali go do przecierania drewna, ostatni z nich oprócz tego wykonywał różne wyroby z drewna, np. stoły, ławki, pojemniki – mówi Wiesława Zaremba, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Drelowie.
Po kilku latach przerwy, w tartaku znowu tętni życie. Ale tym razem pod okiem specjalistów od kultury. – Gmina przekazała nam ten obiekt miesiąc temu. Szukamy osób, które mogłyby nam przekazać sprzęt do ręcznej obróbki drewna. Chcemy stworzyć małe muzeum – mówi Zaremba. – Mamy już m.in. drewniany sprzęt do obróbki lnu.
Oprócz ekspozycji, w tartaku będzie także część warsztatowa. – Przygotowujemy projekt warsztatów garncarskich. Chcemy je poprowadzić jesienią i wiosną. Mamy już koła garncarskie i potrzebny sprzęt – tłumaczy dyr. Zaremba. – Planujemy też warsztaty muzyczne nie tylko dla młodzieży. Organizujemy już zajęcia z gry na bębnach dla gimnazjalistów i uczniów szkoły podstawowej.
Tartak znajduje się tuż obok siedziby Gminnego Centrum Kultury. Pięć lat temu kupiła go gmina. Za budynek ze sprzętem i za teren o powierzchni ponad 20 arów zapłaciła nieco ponad 30 tys. zł.
– Nawet w niewielkiej miejscowości to atrakcyjna cena za nieruchomość położoną w centrum, przy drodze powiatowej – uważa Piotr Kazimierski, wójt gminy Drelów.
Tartak przez kilka lat po śmierci ostatniego właściciela nie był użytkowany i niszczał. Gmina postanowiła więc go wyremontować. Prace kosztowały prawie 157 tys. zł. Gmina dostała na ten cel dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.
– W ramach projektu tartak został przywrócony do takiego stanu, w jakim był podczas użytkowania. Można w nim zobaczyć oryginalny sprzęt. Nie uruchamiamy go ze względów bezpieczeństwa, ale wszystko można obejrzeć i dotknąć – mówi dyr. Zaremba.
– Tartak ma wyjątkowy klimat. Jest trochę siermiężny, prosty, a jednak inspiruje do twórczości – uważa Kazimierski. – Można w nim odnaleźć wewnętrzne skupienie, samego siebie i jeśli ktoś ma do tego umiejętności, przełożyć to na sztukę.
Jak zapowiada dyrektor GCK, chociaż tartak nie jest ocieplony, może służyć do później jesieni. Przerwę w prowadzeniu warsztatów będzie miał tylko zimą.
Reklama













Komentarze