Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kto kupi \"Solidarność”? Pracownicy boją się zwolnień

Kupnem Lubelskiej Firmy Cukierniczej zainteresowani są zarówno inwestorzy branżowi, jak i finansowi. Co to oznacza dla pracowników?
Kto kupi \"Solidarność”? Pracownicy boją się zwolnień
\"Solidarność” wyceniana jest na ok. 100 mln zł. (Archiwum)
O tym, że Lubelska Spółdzielnia Pracy Przemysłu Spożywczego chce sprzedać Firmę Cukierniczą \"Solidarności” piszemy od kilku miesięcy. Dziś już wiadomo, że rozmowy toczą się z kolejnymi kontrahentami, a do sprzedaży może dojść już na początku przyszłego roku. – Kupnem \"Solidarności” zainteresowana jest wielkopolska spółka Colian, a także fundusze inwestycyjne – mówi Robert Wolanin, dyrektor Domu Maklerskiego IDM SA w Lublinie. Firma Cukiernicza \"Solidarność” to jedna z najprężniejszych lubelskich spółek i jeden z największych pracodawców – w zakładach w Lublinie i Kraśniku zatrudnia ponad 1000 osób. To właśnie załoga najbardziej niepokoi się o przyszłość firmy. – Nie wiemy, co nas czeka, czy nie będzie zwolnień. Nikt nam nic nie chce powiedzieć – mówi jeden z wieloletnich pracowników firmy. Kierownictwo rzeczywiście nie ujawnia, na jakim etapie są rozmowy w sprawie sprzedaży i kto jest potencjalnym inwestorem. – Rozmawiamy ze wszystkimi. I nie udzielamy informacji w tej sprawie – ucina Dariusz Marek, prezes \"Solidarności”. Colian SA, z którym mają toczyć się rozmowy w sprawie sprzedaży to jeden z największych producentów słodyczy na polskim rynku. Grupa skupia takie marki jak Jutrzenka, Goplana, Kaliszanka. W zakładach w Bydgoszczy, Poznaniu i Kaliszu zatrudnia ponad 2000 pracowników. – Z jednej strony mamy poważnego inwestora branżowego, jakim jest Colian, z drugiej finansowego. Co jest korzystniejsze z punktu widzenia pracowników? Zdecydowanie inwestor finansowy, który jest zainteresowany wzrostem wartości spółki w dłuższej perspektywie. To zresztą sprawdziło się w Bogdance, którą przejęły Otwarte Fundusze Emerytalne. Co do inwestora branżowego, zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że z samodzielnej spółki zrobi on wyłącznie zakład produkcyjny. Tak było choćby w przypadku Lubelli. A to nie jest korzystne ani dla załogi, ani dla miasta – komentuje Wolanin. \"Solidarność” wyceniana jest na ok. 100 mln zł. Oficjalnie nie wiemy jednak nic o jej kondycji finansowej – ostatnie ujawnione dane pochodzą z 2010 roku, kiedy przychody wyniosły 255 mln zł. – Z informacji rynkowych wynika, że firma co roku zarabia średnio o 10 proc. więcej – mówi Wolanin. – To dobry wynik, aczkolwiek właścicielem jest spółdzielnia, co obniża siłę negocjacyjną. Uważam zresztą, że \"Solidarność” od kilku lat powinna być na giełdzie, na czym skorzystaliby wszyscy, łącznie z pracownikami. Teraz już na to za późno. Dziś debiut nawet najlepszej spółki nie gwarantuje sukcesu. Eksperci twierdzą, że transakcja będzie sfinalizowana w pierwszym kwartale 2013 roku. W 2011 roku Państwowe Zakłady Tytoniowe w Lublinie zostały sprzedane francuskiej spółce Biosyntec. A największa rodzima firma Emperia sprzedała za ponad miliard zł grupę dystrybucyjną Tradis. Z kolei litewska firma Maxima Grupe przejęła 21 supermarketów Aldik. Nie sprzedali się Do skutku nie doszła natomiast sprzedaż sieci detalicznej Emperii. Transakcja miała dotyczyć sieci sklepów Stokrotka, Delima, Społem Tychy i Maro Markety, które łącznie mają 233 placówki w całym kraju. Wśród chętnych do przejęcia sklepów znaleźli się zarówno inwestorzy branżowi, jak i finansowi. Za sieci detaliczne Emperia chciała otrzymać co najmniej 900 mln zł. Nieoficjalnie wiadomo, że nie było chętnych na wyłożenie takiej kwoty.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama