Tomasz Kuźma, trener Podhala
Gratulacje dla Górnika za zwycięstwo. Dla nas to na pewno bardzo bolesna porażka. Pokazuje ona trudny moment, w którym się znajdujemy. Jeszcze w poprzednim sezonie byliśmy zespołem, który pozwalał rywalom na najmniej sytuacji i tracił najmniej goli. Teraz musimy wziąć odpowiedzialność za to, co dzieje się z nami teraz i za kierunek, w którym będziemy podążać jako zespół.
– Liczę, że każdy weźmie na siebie odpowiedzialność poprzez dobrą pracę na treningach i w meczach. W poprzednim tygodniu zostaliśmy mocno doświadczeni i bardzo chcieliśmy wysoko zawiesić poprzeczkę Górnikowi. Rywale byli jednak niezwykle skuteczni. Praktycznie każdy ich atak i każdy celny strzał kończył się golem. Analizując poszczególne sytuacje, nie można mówić o błędach pojedynczych zawodników. To problem całego zespołu.
– W ostatnich sezonach byliśmy drużyną, która dawała kibicom wiele radości, wspólnie wygrywała i cieszyła się z sukcesów. Razem przegrywamy i razem musimy zrobić krok, który ponownie zbuduje ten zespół.
Jurij Szatałow, trener Górnika
– Przede wszystkim cieszę się z trzech punktów. Jestem zadowolony z około 80 procent naszej gry, bo w dużej mierze zrealizowaliśmy to, co sobie założyliśmy przed meczem. Jednocześnie wciąż bardzo wyraźnie widać, że nasz zespół nie jest jeszcze w pełni zgrany. Potrzebujemy czasu, aby tych dobrych fragmentów było coraz więcej i trwały zdecydowanie dłużej. Z tego względu nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony z naszej gry.
– Po meczu we Wrocławiu nie było konferencji, dlatego chciałem na chwilę do tego wrócić. Tam trudno było mówić o zadowoleniu po porażce 0:2. Właśnie wtedy najmocniej było widać brak zgrania zespołu. Straciliśmy bramki, musieliśmy gonić wynik i na boisku pojawiło się sporo chaosu. Pracujemy nad tym, aby wyeliminować mankamenty.
Fryderyk Janaszek, pomocnik Górnika
– Po ostatnim meczu pojawiały się głosy dotyczące naszej skuteczności. My również mieliśmy wobec siebie oczekiwania, bo wiemy, że potrafimy zdobywać bramki. W meczu z Podhalem może szczęście było po naszej stronie, ale przede wszystkim wykorzystaliśmy sytuacje, które sobie stworzyliśmy.
– Byliśmy dobrze przygotowani na to, co grał przeciwnik. Trener przedstawił nam plan na ten mecz, a my dobrze go zrealizowaliśmy. Przed kolejnymi spotkaniami nasze nastawienie się nie zmienia. Zawsze gramy o zwycięstwo i chcemy kontynuować tę zwycięską passę.
Grzegorz Rogala, pomocnik Górnika
– Do stanu 5:0 mieliśmy totalną kontrolę nad meczem. W końcu zrealizowaliśmy wszystkie założenia, które były nakreślone przed spotkaniem. Cieszy przede wszystkim skuteczność pod bramką rywala, bo w poprzednich meczach również stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Tym razem wyglądało to zupełnie inaczej i to bardzo cieszy. Jedynym takim kamyczkiem do naszego ogródka jest ostatnie dziesięć minut. Nie wiem, czy trochę się rozprężyliśmy, czy zadecydowało coś innego, ale straciliśmy kontrolę nad tym fragmentem spotkania. To pokazuje nam, że nadal jest nad czym pracować i nie możemy tracić koncentracji niezależnie od wyniku.
– Myślę, że bramkarz w tej sytuacji był bez szans. Sam chyba nie wiedziałem, że tak dobrze umiem grać głowę Muszę też pochwalić Bekzoda Akhmedova za świetne dogranie. Dostałem bardzo dobrą piłkę i pozostało mi już tylko zamienić tę sytuację na bramkę.


Komentarze