Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urząd rośnie jak na drożdżach. Dwa razy więcej urzędników marszałka

Wystarczyło sześć lat, by liczba urzędników marszałka województwa prawie się podwoiła.
Urząd rośnie jak na drożdżach. Dwa razy więcej urzędników marszałka
462 osoby pracowało w Urzędzie Marszałkowskim w 2006 roku. W połowie 2012 r. roku zatrudnienie znala
W 2006 roku marszałek zatrudniał 462 osoby. Co roku przybywało po kilkudziesięciu pracowników. Najwięcej urzędników – 142 – dostało etat w Urzędzie Marszałkowskim w 2010 roku. Efekt? Pod koniec lipca tego roku u marszałka pracowało już 877 osób. Jak urząd tłumaczy tak gwałtowny wzrost zatrudnienia? Przybyło mu zadań, np. związanych z ochroną środowiska. To nie wszystko. Najpierw potrzebni byli pracownicy do zadań związanych z wydawaniem unijnych pieniędzy z budżetu UE na lata 2007-2013. Później – do realizacji projektów własnych urzędu, jak np. „Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej”. Większość pieniędzy na opłacenie takich pracowników daje Unia Europejska, a w przypadku Regionalnego Programu Operacyjnego – całą kwotę. – Część osób jest zatrudnionych na czas trwania projektów. Wiedzą, że ich umowy zostaną rozwiązane – tłumaczy Leszek Burakowski, dyrektor Departamentu Organizacyjno-Prawnego w Urzędzie Marszałkowskim. Przez sześć lat wyraźnie przybyło stanowisk pomocniczych i obsługi obsadzanych bez konkursów – z 19 na 92. To kierowcy potrzebni przy unijnych projektach oraz sprzątaczki i portierzy w budynkach wynajmowanych przez urząd. Takich pracowników jeszcze przybędzie, kiedy powstanie nowa siedziba Urzędu Marszałkowskiego i Lubelskie Centrum Konferencyjne. – Wydatki na pensje są szczególnie niebezpieczne, bo są najbardziej sztywne i trudno je później zmniejszyć – mówi radny wojewódzki PiS Artur Soboń, który zapytał marszałka o wielkość zatrudnienia. – Unia płaci część wynagrodzeń, ale jak skończą się projekty, to być może ci ludzie przejdą na etaty w urzędzie. Jak można przeprowadzać zwolnienia w służbie zdrowia czy PKS Wschód, kiedy w samym urzędzie zatrudnienie rośnie? – pyta radny. – To nieuzasadnione i demagogiczne porównanie. Zatrudnienie w urzędzie jest uzasadnione – odpowiada Burakowski. W 2013 r. marszałek będzie musiał ciąć wydatki na promocję, kulturę, turystykę i sport – wynika z założeń do nowego budżetu. Urzędnicy nie dostaną podwyżek, okrojone będą premie i nagrody. Ale żadne zwolnienia grupowe nie są przewidziane.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama