Michał Pauli opowie, jak wyrwał się z piekła
Michał Pauli za przemyt narkotyków został skazany przez sąd w Tajlandii na śmierć. W najcięższym więzieniu świata Bang Kwang spędził sześć lat.
- 30.09.2012 17:04

Nie wierzył, że wyjdzie stamtąd żywy. Ułaskawił go król. We wtorek o swoich przeżyciach opowie mieszkańcom Puław. – To, co mi się przydarzyło w życiu, to koszmar. A to, że wyszedłem z więzienia, to cud – mówi 40-letni Michał Pauli, malarz i ceramik.
Od niedawna cieszy się wolnością.
– Byłem na straconej pozycji, wiele razy bliski śmierci, załamany i w depresji. Nikt nie wierzył w moje uwolnienie, ale byłem zdeterminowany i walczyłem. Nie chciałem skończyć za murami. Tak jak większość wycieńczonych, którzy umierali na kocach w dusznych, zatłoczonych, zarobaczonych celach.
Wstawiło się za nim trzech polskich prezydentów: Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński i Lech Wałęsa, w końcu ułaskawił go tajlandzki król. Spotkanie z Michałem Pauli we wtorek (2 października) rozpocznie się o godz. 16 w Bibliotece Miejskiej przy ul. Głębokiej 7a. (greg)
Reklama













Komentarze