Nowe autobusy znowu nie dojechały do Lublina
Ani jeden z nowych 9-metrowych autobusów marki Autosan zamówionych przez Zarząd Transportu Miejskiego nie dotarł wczoraj do Lublina.
- 08.10.2012 16:40

To właśnie na poniedziałek był wyznaczony termin dostawy pierwszej partii liczącej 10 sztuk. I tak był przesunięty – zgodnie z pierwotną wersją umowy 10 autobusów miało przyjechać 10 września, pozostałe dziewięć dni później. Producent poprosił o zmianę terminów na odpowiednio 24 i 27 września, później na 8 i 15 października. Firma tłumaczyła się opóźnieniami w dostawie głównych części z powodu przerw urlopowych. Niedawno Autosan po raz kolejny poprosił o zgodę na zwłokę twierdząc, że miał za mało czasu na produkcję wozów.
– Podpisaliśmy aneks do umowy, zmieniający datę dostawy pierwszej partii na 12 października. Termin dla drugiej partii pozostaje bez zmian i jest to 15 października – mówi Katarzyna Szczygieł z ZTM. Urzędnicy spodziewają się jednak, że druga dostawa może być o kilka dni spóźniona. Ale od 16 października (zgodnie z warunkami przetargu to graniczna data dostawy) za każdy dzień zwłoki będą naliczać karę umowną.
Dzienna stawka kary to 0,15 proc ceny opóźnionych pojazdów. Jeśli dostawa spóźni się o więcej, niż 30 dni (licząc od 16 października), wtedy ZTM będzie mógł rozwiązać umowę, a Autosan musiałby zapłacić 20 proc. wartości całego zamówienia opiewającej na kwotę 13,4 mln złotych.
W komunikacie z podpisania umowy na swojej stronie internetowej producent pochwalił się, że przekazał Lublinowi \"pierwszy egzemplarz autobusu” sancity 9LE \"na razie w formie drukowanego plakatu, szczególnie cennego, gdyż opatrzonego własnoręczną dedykacją Pana Sobiesława Zasady”. Z rzecznikiem Autosana nie udało nam się wczoraj skontaktować.
Reklama
Komentarze