Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Targowisko przy ul. Ruskiej bezpańskie przez miesiąc

Ratusz będzie mieć problem z pobieraniem opłaty targowej od kupców z Ruskiej. Obecnego gospodarza miasto nie chce. Nowy nie od razu będzie mógł inkasować opłatę.
Targowisko przy ul. Ruskiej bezpańskie przez miesiąc
Targowisko przy ul. Ruskiej w Lublinie (Jacek Świerczyński)
Problem wiąże się ze zmianą zarządcy terenów przy Ruskiej, na których znajduje się targowisko i tymczasowy dworzec busów komunikacji podmiejskiej. Od lat gospodarzem należącego do miasta obszaru była Lubelska Fundacja Odnowy Zabytków. Jednak Ratusz uznał, że nie przedłuży jej umowy wygasającej z końcem października. Według urzędników lepiej powierzyć ten teren Miejskiej Korporacji Komunikacyjnej, która jest spółką-córką MPK Lublin. To właśnie MKK będzie pilnować porządku i w imieniu miasta pobierać dzienną opłatę targową od wszystkich handlujących tu kupców. Ale żeby MKK mogła pobierać taką opłatę, musi zostać wyznaczona na jej inkasenta. Uchwała w tej sprawie ma być przyjęta przez Radę Miasta już jutro, ale to jeszcze nie rozwiązuje problemu. Uchwała zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od jej publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego. Ale i na samą publikację trzeba będzie czekać. Lubelska Fundacja Odnowy Zabytków teoretycznie mogłaby nadal pobierać opłatę aż do czasu wprowadzenia nowego inkasenta. Wiadomo już, że nie chce tego robić. – Nasze stanowisko pan zna, nie muszę niczego dodawać – ucina Andrzej Gumieniczek, prezes LFOZ. Ma też cały miesiąc na to, by rozliczyć się z miastem z nieruchomości, którą fundacja zarządzała przez kilkanaście lat. – Przyznaję, nie mamy możliwości, by skłonić fundację do dalszego pobierania opłaty targowej – stwierdza Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Zaprzestanie pobierania opłaty może ściągnąć na Ratusz podejrzenia o naruszenie dyscypliny finansowej. A chodzi o spore kwoty. – Od stycznia do września wpływy z opłaty targowej przy Ruskiej wyniosły 190 tys. złotych – mówi Krzyżanowska. I zapowiada, że do czasu wkroczenia MKK mają tu pracować inkasenci z magistratu. Na cały Lublin jest ich… pięciu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama