100 wynalazków naukowców z Politechniki Lubelskiej
Tyle pomysłów zgłosili do opatentowania naukowcy z Politechniki Lubelskiej w ciągu roku.
- 17.10.2012 21:01

Urząd Patentowy RP podsumował właśnie 2011 rok. W czołówce znalazła się Politechnika Lubelska, która w ub. roku zgłosiła do opatentowania 100 wynalazków i wzorów użytkowych. To trzeci wynik w kraju (lepsze okazały się jedynie Politechnika Wrocławska i Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie).
Prof. Lucjan Pawłowski zajmuje się energią uzyskiwaną z fermentacji odpadów, ale nie tylko. W ub. roku opatentował urządzenie do usuwania związków złowonnych przy produkcji asfaltu.
– Pracujemy nad tym, żeby asfalt emitował mniej szkodliwych związków. Ale też nad jego uszlachetnieniem, żeby mniej pękał i mniej szczelinował – tłumaczy naukowiec. – Są na to różne patenty. My mamy swój – mówi prof. Pawłowski.
Jak się okazuje, skuteczny. – Współpracujemy z lubartowskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych – zdradza naukowiec. – Wykorzystując nasze rozwiązania przygotowali dwa odcinki dróg doświadczalnych: 500- i 800-metrowy. Pierwsze badania wypadły bardzo dobrze. Teraz szykują się do budowy 10-kilometrowego odcinka.
Prof. Zbigniew Pater opatentował urządzenia do plastycznego kształtowania różnych materiałów. Prof. Janusz Sikora zajmuje się tworzywami sztucznymi. A prof. Stanisław Płaska – automatyką, robotyką i technikami napędów. To, razem z prof. Pawłowskim, liderzy liczby zgłoszeń do Urzędu Patentowego.
Wśród opatentowanych pomysłów nie zabrakło też rozwiązań dotyczących śmigłowców. To wynalazki dr. Stefana Fijałkowskiego, który zajmuje się m.in. dodatkowym schładzaniem spalin, zwłaszcza turbinowego silnika napędowego śmigłowca.
Rok wcześniej naukowcy PL mieli zaledwie 33 zgłoszenia. Skąd ten wzrost? – Pracownicy uczelni coraz częściej dostrzegają korzyści, jakie niesie ochrona patentowa. Mobilizują też studentów do ochrony wyników ich prac dyplomowych – wyjaśnia Tomasz Milczek, rzecznik patentowy uczelni.
Reklama
Komentarze