Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Rozebrali i zostawili skatowanego na mrozie

W Międzyrzecu Podlaskim bandyci napadli na mężczyznę, zabrali mu kurtkę i buty, a potem zostawili na mrozie. Po kilku godzinach nieprzytomną ofiarę rabunku znaleźli policjanci.
Rozebrali i zostawili skatowanego na mrozie
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)
Poniedziałkowy wieczór 47-letni mieszkaniec Międzyrzeca Podlaskiego spędzał w lokalu gastronomicznym. Prawdopodobnie spotkał tam jednego ze swoich późniejszych napastników. Wyszedł przed północą. Przy ul. Kościelnej napadło go kilku mężczyzn. Pobili go i okradli. Zabrali tysiąc złotych, telefon komórkowy, zegarek i dokumenty. - Zdjęli mu kurtkę i buty i zostawili nieprzytomnego na śniegu – mówi Jarosław Janicki, z policji w Białej Podlaskiej. – Około godziny trzeciej leżącego w kałuży krwi mężczyznę znaleźli policjanci, którzy patrolowali ten rejon miasta. Zawiadomili pogotowie ratunkowe. Interwencja policjantów najprawdopodobniej uratowała mężczyźnie życie. Nieprzytomny i wychłodzony 47-latek trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. We wtorek po południu policjanci zatrzymali trzy pierwsze osoby, które mogą mieć związek z pobiciem. To mieszkańcy miasta w wieku 17, 18 i 22 lata.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama