Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Głupi żart 9-latki postawił na nogi pogotowie i policję

Dziewięciolatka dla żartu zaalarmowała pogotowie ratunkowe o tym, że jej matka zasłabła. Nie podała dokładnego adresu, więc policjanci sprawdzali po kolei wszystkie domy przy ul. Tęczowej w Białej Podlaskiej.
Dziewczynka zadzwoniła na pogotowie w czwartek przed południem. Powiedziała, że jej mama zasłabła. Dodała tylko, że mieszka na ul. Tęczowej w Białej Podlaskiej i odłożyła słuchawkę. Później nie odbierała. Policja pojechała na ul. Tęczową. - Policjanci nie mając dokładnego adresu, gdzie doszło do zasłabnięcia kobiety, sprawdzali po kolei wszystkie domy na tej ulicy - informuje Jarosław Janicki z policji w Białej Podlaskiej. - Inni funkcjonariusze korzystając z rejestru połączeń numeru, z którego dzwoniło dziecko, zadzwonili na inny, wybierany z tego telefonu numer. Dodzwonili się do matki dziecka. - Kobieta oświadczyła, że mieszka w Białej Podlaskiej, ale nie na ul. Tęczowej i nic się jej nie stało, a numer, z którego dzwoniono na alarmowe połączenie pogotowia należy do jej 9-letniej córki - dodaje Janicki. Dziewczynka była w szkole, powiedziała, że na pogotowie zadzwoniła… dla żartu. Policja zapowiada, że jej sprawę skieruje do do Sądu Rodzinnego. Nie wyklucza też, że rodzice dziecka zostaną obciążeni kosztami akcji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama