Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Zostawili pobitego na mrozie. Jeden z nich już na wolności

Prokuratura w Radzyniu Podlaskim zdecydowała, że najmłodszy z mężczyzn podejrzany o pobicie i zostawienie na mrozie nieprzytomnego człowieka będzie odpowiadał z wolnej stopy. Zastosowała wobec niego dozór policji.
Zostawili pobitego na mrozie. Jeden z nich już na wolności
(Archiwum)
17-letni Kamil S., był pierwszym, który usłyszał zarzuty w bulwersującej sprawie skatowania na ulicy mieszkańca Międzyrzeca Podlaskiego. W poniedziałek wieczorem 47-letni mieszkaniec Międzyrzeca Podlaskiego wyszedł z baru. Na ul. Kościelnej napadło go kilku mężczyzn. Pobili go i okradli. Zdjęli mu kurtkę oraz buty i zostawili nieprzytomnego na śniegu. Na dworze było około ośmiu stopni mrozu. Nieprzytomnego przypadkiem znaleźli policjanci, którzy patrolowali miasto. Do dziś przebywa w szpitalu. We wtorek po południu policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o pobicie. W środę najmłodszy z nich 17-letni Kamil S. usłyszał zarzut dokonania rozboju oraz narażenia pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo utraty zdrowia bądź życia poprzez zostawienie na mrozie. Prokuratura nie wystąpiła o jego aresztowanie. W czwartek takie same zarzuty postawiła dwóm pozostałym mężczyznom. Miała zdecydować czy tak samo jak 17-latek, będą mogli wyjść na wolność.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama