Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni PiS krytykują projekt budżetu Zamościa. "101 mln zł długu w 2018 roku"

Zbędne zaciąganie kolejnych kredytów i odrzucenie większości propozycji zgłoszonych przez radnych – członkowie Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości krytykują projekt budżetu Zamościa na przyszły rok
Radni PiS krytykują projekt budżetu Zamościa. "101 mln zł długu w 2018 roku"

Przyszłoroczny budżet to 410 mln zł. W kwocie tej zawarte jest 30 mln zł z emisji obligacji i ponad milion złotych z kredytów i pożyczek – informuje Jan Obszański, radny PiS. – Po stronie wydatków jest 431 mln zł, a więc mamy do czynienia z deficytem wynoszącym ok. 20 mln zł. To nas boli najbardziej.
Radni PiS podkreślają, że kiedy uchwalano budżet na 2015 r. z długiem wynoszącym 78 mln zł zakładano, że spłata kredytów i wykup obligacji nastąpi do 2023 r.

– Jeśli obecny projekt wejdzie w życie, będziemy spłacać zadłużenie do 2026 r., a dług miasta przez najbliższe dwa lata będzie rósł, by w 2018 r. wynieść 101 mln zł – wylicza Obszański. – Dlatego będziemy przekonywać prezydenta, żeby nie obciążał budżetu tak wysokimi kredytami oraz emisją obligacji i skrócił niektóre wydatki.

Radni PiS krytykują prezydenta także za to, że w budżecie nie znalazła się większość inwestycji, które zgłaszali. – Remont ulicy Krzywej, Kmicica, Sygietyńskiego – wylicza radny Dariusz Zagdański. – Ale chodzi także o inwestycje na terenie całego miasta. Jesteśmy jednak otwarci na spotkanie z prezydentem i rozmowy o przyszłorocznym budżecie, jeśli oczywiście wyrazi taką wolę.

Przypomnijmy, że w listopadzie grupa zamojskich radnych (z PiS - Szczepan Kitka, Marek Pogódź i Dariusz Zagdański, Adam Pawlik, Jan Obszański oraz Marek Kudela (PO), Rafał Zwolak (Nowoczesna) i niezrzeszeni Wiesław Nowakowski i Marta Pfeifer) wysłali do mediów oświadczenie, w którym poinformowali, że nie zostali zaproszeni na spotkanie z prezydentem dotyczące przyszłorocznego budżetu miasta.

– Uważamy, że najważniejsze decyzje dotyczące przyszłości i rozwoju miasta nie mogą być podejmowane wyłącznie z radnymi wygodnymi dla prezydenta Andrzeja Wnuka – podkreślali wtedy. – Jesteśmy zaniepokojeni postępowaniem pana prezydenta i uważamy, że takie metody pracy nad budżetem miasta mogą powodować negatywne skutki dla mieszkańców.

Przypomnijmy, że w 2014 partia wsparła w wyborach bezpartyjnego Wnuka. Potem jednak pojawił się spór dotyczący uchwały przystankowej, czy wprowadzenie dyscypliny partyjnej podczas głosowania nad udzieleniem prezydentowi absolutorium z wykonania budżetu za 2015 rok.

Wczoraj nie udało nam się uzyskać komentarza od prezydenta Andrzeja Wnuka.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama