Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Będą cięcia etatów w oświacie. Ilu nauczycieli straci pracę dzięki reformie edukacji?

We Włodawie pracę straci 21 nauczycieli, dotkliwej redukcji zatrudnienia nie uniknie także Opole Lubelskie. Gminy i małe miasta najbardziej odczują skutki likwidacji gimnazjów i całej reformy edukacji zaplanowanej przez PiS.
Będą cięcia etatów w oświacie. Ilu nauczycieli straci pracę dzięki reformie edukacji?
Na początku grudnia w Łęcznej pracownicy Gimnazjum nr 1 im. Króla Bolesława Chrobrego wykorzystali wizytę prezydenta Andrzeja Dudy, by zaprotestować przeciwko reformie oświaty i likwidacji gimnazjów

Po wizycie minister edukacji w Lublinie, poseł PiS Sylwester Tułajew obwieścił na swojej stronie internetowej: „(...) Minister Edukacji Narodowej przedstawiając dokładne wyliczenia #ReformaEdukacji zapewniła, że żaden nauczyciel nie straci pracy. Ba! W wyniku reformy edukacji w Lublinie zatrudnienie znajdzie ok. 23 nowych nauczycieli”.

– Nie będzie tak, że nikt nie straci pracy – stwierdziła jednak niedawno Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta Lublin. – Nie zawsze będzie również tak, że nauczyciele, którzy uczą w gimnazjum znajdą zajęcia zgodnie ze swoimi kwalifikacjami – dodała.

– Naszym zdaniem duże miasta, zwłaszcza te na prawach powiatu, lepiej poradzą sobie z reformą – mówi Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP. – Będą mieć inne szkoły, do których przeniosą nauczycieli. Gminy nie mają takich możliwości.

Samorządy: Będzie bolało

– W ciągu trzech lat od wprowadzenia reformy edukacji będę musiał zredukować około 20 etatów nauczycielskich. To będzie efekt likwidacji gimnazjów – nie ukrywa Dariusz Wróbel, burmistrz Opola Lubelskiego. Obecnie samorząd Opola zatrudnia około 400 nauczycieli.

Z kolei we Włodawie, wraz z likwidacją gminnego gimnazjum, pracę straci 21 nauczycieli oraz czworo pracowników administracyjnych.

– W naszym gimnazjum zatrudnionych jest 33 doświadczonych nauczycieli – mówi Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa. – W trzech szkołach podstawowych pracuje ich 36. Po reformie podstawówki zostaną rozbudowane o dwa oddziały, co przełoży się na cztery niepełne etaty w każdej z nich. Oznacza to, że spośród nauczycieli gimnazjum na etaty w tych szkołach może liczyć jedynie 12 – tłumaczy.

Wójt Sawicki wskazuje na jeszcze jeden problem. By uzyskać pełen etat niektórzy nauczyciele będą musieli pracować w trzech gminnych podstawówkach. Oznacza to, że np. anglista jednego dnia będzie miał po dwie-trzy godziny lekcyjne w każdej z tych placówek. Tymczasem są one od siebie oddalone od 10 do 20 km. Wójt nie wierzy, że uda się tak ułożyć plany lekcji, aby nauczyciel bez problemu dotarł na kolejne zajęcia.

Zwolnień nie da się uniknąć także w podlubelskiej gminie Garbów. – W gimnazjum w Przybysławicach 1 lub 2 nauczycieli może stracić pracę, ale być może ktoś odejdzie na emeryturę – mówi Kazimierz Firlej, wójt gminy. – Z kolei w gimnazjum w Garbowie zmienią się obwody. Zwolnionych może być od 7 do nawet 10 osób – przewiduje.

– Z naszych wyliczeń wynika, że będziemy musieli zlikwidować cztery etaty, ale dopiero za dwa lata – mówi z kolei Jan Łukasik, wójt gminy Wola Uhruska. – Myślę, że przez ten czas znajdą się osoby, które zechcą skorzystać z nabytego już prawa do świadczeń emerytalnych. Dzięki temu nikogo nie trzeba byłoby zwalniać.

Problemem dla wójta Łukasika będzie natomiast zagospodarowanie oddanego do użytku zaledwie 10 lat temu budynku gimnazjum z nowoczesną halą sportową. – To znakomicie wyposażony obiekt – mówi wójt. – Udałoby nam się go zachować dla oświaty, gdyby rodzice i nauczyciele uczniów podstawówek w Macoszynie Dużym i Uhrusku poparli pomysł przekształcenia tych placówek w szkoły czteroklasowe. Uczniowie klas piątych i starsi kontynuowaliby naukę w Woli Uhruskiej.

Kto za to zapłaci

Samorządowcy obawiają się, że gminy nie udźwigną kosztów związanych z reformą. Garbów szacuje je na ok. pół miliona złotych (w całym kraju – 1,5 mld zł – dop. red.). Większość samorządów pyta, kto im to sfinansuje.

– Do dzisiaj nie wiemy, czy otrzymamy jakiekolwiek środki z ministerstwa. Obawiamy się, że reforma może odbić się na jakości kształcenia w naszej gminie i stanie zatrudnienia pracowników oświaty – mówi Andrzej Rozwałka, wójt gminy Markuszów. – Na razie wiemy tylko tyle, że o 200 tys. zł spada nam subwencja oświatowa – dodaje.

Nowe prawo oświatowe przeszło już przez Sejm i Senat, czeka tylko na podpis prezydenta. ZNP szacuje, że na skutek reformy pracę w całej Polsce straci 37 tys. nauczycieli. Związek przymierza się do strajku generalnego.

Po wizycie minister edukacji w Lublinie, poseł PiS Sylwester Tułajew obwieścił na swojej stronie internetowej: „(...) Minister Edukacji Narodowej przedstawiając dokładne wyliczenia #ReformaEdukacji zapewniła, że żaden nauczyciel nie straci pracy. Ba! W wyniku reformy edukacji w Lublinie zatrudnienie znajdzie ok. 23 nowych nauczycieli”.

– Nie będzie tak, że nikt nie straci pracy – stwierdziła jednak niedawno Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta Lublin. – Nie zawsze będzie również tak, że nauczyciele, którzy uczą w gimnazjum znajdą zajęcia zgodnie ze swoimi kwalifikacjami – dodała.

– Naszym zdaniem duże miasta, zwłaszcza te na prawach powiatu, lepiej poradzą sobie z reformą – mówi Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP. – Będą mieć inne szkoły, do których przeniosą nauczycieli. Gminy nie mają takich możliwości.

Po wizycie minister edukacji w Lublinie, poseł PiS Sylwester Tułajew obwieścił na swojej stronie internetowej: „(...) Minister Edukacji Narodowej przedstawiając dokładne wyliczenia #ReformaEdukacji zapewniła, że żaden nauczyciel nie straci pracy. Ba! W wyniku reformy edukacji w Lublinie zatrudnienie znajdzie ok. 23 nowych nauczycieli”.

– Nie będzie tak, że nikt nie straci pracy – stwierdziła jednak niedawno Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta Lublin. – Nie zawsze będzie również tak, że nauczyciele, którzy uczą w gimnazjum znajdą zajęcia zgodnie ze swoimi kwalifikacjami – dodała.

– Naszym zdaniem duże miasta, zwłaszcza te na prawach powiatu, lepiej poradzą sobie z reformą – mówi Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP. – Będą mieć inne szkoły, do których przeniosą nauczycieli. Gminy nie mają takich możliwości.

Po wizycie minister edukacji w Lublinie, poseł PiS Sylwester Tułajew obwieścił na swojej stronie internetowej: „(...) Minister Edukacji Narodowej przedstawiając dokładne wyliczenia #ReformaEdukacji zapewniła, że żaden nauczyciel nie straci pracy. Ba! W wyniku reformy edukacji w Lublinie zatrudnienie znajdzie ok. 23 nowych nauczycieli”.

– Nie będzie tak, że nikt nie straci pracy – stwierdziła jednak niedawno Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta Lublin. – Nie zawsze będzie również tak, że nauczyciele, którzy uczą w gimnazjum znajdą zajęcia zgodnie ze swoimi kwalifikacjami – dodała.

– Naszym zdaniem duże miasta, zwłaszcza te na prawach powiatu, lepiej poradzą sobie z reformą – mówi Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP. – Będą mieć inne szkoły, do których przeniosą nauczycieli. Gminy nie mają takich możliwości.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama