Spacery po puławskim parku wychodziły ptakom na tyle dobrze, że niełatwo było je tam schwytać w celu przewiezienia do Lublina. Pierwszą parę dostarczono w połowie listopada, dwa tygodnie później udało się pojmać dwie samice. Najdłużej od przeprowadzki wykręcał się piąty paw, samiec. Gospodarze parku w Puławach byli tym nieco skrępowani, tymczasem lubelscy urzędnicy od Ogrodu Saskiego mówili, że to dobry znak i dowód na to, że ptak poradzi sobie w Lublinie i nie pozwoli zrobić sobie krzywdy. Piąty paw został przetransportowany dopiero pod koniec stycznia.
Cała piątka zamieszkała w wolierze z metalowej siatki, a Ratusz zapowiadał, że ptaki będą się w niej aklimatyzować do końca marca, a od kwietnia będą mogły swobodnie poruszać się po Ogrodzie Saskim. Na początku miesiąca urzędnicy oświadczyli, że pawie muszą poczekać, aż pracę w parku zakończy sokolnik, którego drapieżniki odstraszały gawrony utrudniając im zakładanie gniazd na drzewach. Dlaczego? Bo pawie miałyby rozpraszać uwagę drapieżników.
Ostatnim dniem pracy sokolnika był czwartek. Ale w piątek pawie nie wyszły na wolność. – Decyzja o terminie wypuszczenia pierwszej pary zostanie podjęta po konsultacji z lekarzem weterynarii i specjalistami, którzy obecnie opiekują się pawiami – informuje Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. – Pawie zostaną przebadane pod kątem wypuszczenia ich z woliery. Przede wszystkim, zostanie sprawdzona ich ogólna kondycja i zdolność do samodzielnego przebywania poza wolierą – dodaje. Takie badania wstępne, przed pawią pracą polegającą na puszeniu się ku uciesze gapiów, są planowane na ten tydzień.
Na początek z woliery wyjdzie tylko jedna para. Ptaki mają być pilnowane przez 12 godzin, a na noc będą zamykane. – Początkowo mogą być mocno płochliwe, będą potrzebowały spokoju by bez przeszkód oswoiły się z nową dla nich przestrzenią Ogrodu Saskiego – zastrzega Bobowska.
Reklama
Ogród Saski: Czy pawie mogą wyjść? Sprawdzi to weterynarz
Miasto znów odwleka termin wypuszczenia pawi w Ogrodzie Saskim. Tym razem urzędnicy tłumaczą, że ptaki musi zbadać weterynarz i ocenić ich zdolność do spacerów. Mimo że pawie mają wprawę w spacerach, bo zanim trafiły do Lublina, chodziły po parku w Puławach.
- Dominik Smaga
- 20.04.2015 07:30

Data dodania:
20.04.2015 07:30
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze