Według specjalnego algorytmu przygotowanego przez resort nauki optymalna liczba wszystkich studentów politechniki to ok. 7,5 tys. – Tymczasem jest ich obecnie blisko 10 tys. – tłumaczy Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy Politechniki Lubelskiej.
Taką liczbę studiujących uczelnia chce osiągnąć w ciągu dwóch lat. Na razie nie wiadomo, jak te plany przełożą się na tegoroczną rekrutację. Rzeczniczka zapewnia jednak, że nie będzie to wiązało się z likwidacją kierunków. A taką możliwość sugeruje minister nauki i szkolnictwa wyższego.
– Uczelnie powinny poświęcić się podnoszeniu jakości kształcenia, poziomu studentów – na wejściu i na wyjściu. W przypadku wielu uczelni technicznych elementem tego procesu będzie zapewne likwidacja takich kierunków jak europeistyka czy zarządzanie. One powinny być prowadzone na prestiżowych uniwersytetach i uczelniach ekonomicznych – mówił Jarosław Gowin we wczorajszym wywiadzie dla Gazety Wyborczej.
Czy pozostałe lubelskie uczelnie także będą zmuszone ograniczyć liczbę studentów? – My ten współczynnik mamy właściwie idealny. Zależy nam więc na utrzymaniu wyznaczających go parametrów. Wiemy, że tak będzie, jeśli liczba przyjętych studentów na studia pierwszego stopnia i jednolite magisterskie będzie mieścić się w przedziale od ok. 1300 do ok. 3200 osób – mówi Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy KUL.
Jeszcze nie wiadomo, czy zmieni się liczba studentów, jakich w najbliższej rekrutacji przyjmie UMCS. Określająca to uchwała senatu zostanie przyjęta w maju. Z kolei Uniwersytet Przyrodniczy dla nowych studentów szykuje dwa tysiące studentów. – W stosunku do ubiegłego roku liczba miejsc wzrośnie o 2 proc. – informuje Iwona Pachcińska, rzecznik uczelni.
Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku Uniwersytetu Medycznego. Tu na sztandarowych kierunkach obowiązują limity przyjęć narzucane przez ministerstwo.
– Wszystko wskazuje, że na kierunku lekarskim będzie 286 miejsc dla tegorocznych kandydatów, czyli o 10 więcej niż w roku ubiegłym, zaś na lekarsko-dentystycznym, podobnie jak w roku ubiegłym 80 – mówi nam Włodzimierz Matysiak, rzecznik UM.
Współczynnik resortu nauki
Dotacje podstawowe jakie uczelnie otrzymują z ministerstwa są dzielone według specjalnego wzoru, a na algorytm podziału dotacji składa się kilka składników: studencko-doktorancki, kadrowy, badawczy oraz umiędzynarodowienia. Szczególnie duże znaczenie ma ten pierwszy, który mierzony jest liczbą studentów i doktorantów przypadających na jednego nauczyciela akademickiego. Resort określił ten współczynnik na 13.
Według specjalnego algorytmu przygotowanego przez resort nauki optymalna liczba wszystkich studentów politechniki to ok. 7,5 tys. – Tymczasem jest ich obecnie blisko 10 tys. – tłumaczy Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy Politechniki Lubelskiej.














Komentarze