• Skąd decyzja o przyjściu do Ruchu Izbica?
– Ruch to fajny klub, dysponujący ciekawą młodzieżą. Pracują w nim działacze pasjonaci, którzy znają się na tym, co robią. Poza tym z Zamościa do Izbicy jest zdecydowanie bliżej niż do Łaszczowa, gdzie pracowałem ostatnio. Ważnym argumentem było też to, że do tej pory nie zetknąłem się z chełmską „okręgówką” i chciałem zobaczyć jak tutaj jest. Kiedy zadzwonił do mnie prezes Ruchu Paweł Zieliński nie zastanawiałem się długo.
- Będzie pan pracował po raz pierwszy w chełmskiej klasie okręgowej.
– Bardzo jestem ciekawy na jakim poziomie przebiega rywalizacja na tym szczeblu rozgrywek. Nie znam drużyn, które grają w tej lidze. Na razie jestem na etapie poznawania zespołu Ruchu. Z pewnością praca w nowym klubie będzie dla mnie wyzwaniem. O niektórych ekipach słyszałem, szczególnie tych, które grały w IV czy w III lidze jak Start Krasnystaw, Granica Dorohusk, Sparta Rejowiec Fabryczny czy Hetman Żółkiewka. Kilka kolejek na początku sezonu pokaże jaka będzie nasza liga, które zespoły będą liczyć się w walce o końcowe zwycięstwo.
- Za panem już kilka treningów z nowymi podopiecznymi. Jakie wrażenia?
– W większości w Ruchu są młodzi piłkarze, choć grają również i doświadczeni zawodnicy. Widać, że klub z Izbicy ma bogate młodzieżowe zaplecze. Nie zapominajmy, że drugi raz z rzędu drużyna Ruchu okazała się najlepsza w rozgrywkach chełmskiej ligi juniorów, to coś znaczy.
- Jednym z zadań będzie ogrywanie wychowanków. Ma pan doświadczenie w tej kwestii?
– Przeżywałem to z AMSPN Zamość, kiedy swoimi zawodnikami wywalczyliśmy awans do III ligi. Był taki czas, że w meczu na boisku było aż 11 młodzieżowców. Dlatego nie potrzeba nam w Ruchu ściągać 15 nowych zawodników i płacić im nie wiadomo ile, aby osiągnąć wynik. Mamy swoich i ich chcemy angażować do pracy w pierwszym zespole.
- Z Koroną Łaszczów wywalczył pan szóste miejsce w zamojskiej „okręgówce”. Na co mogą liczyć kibice Ruchu pod pana sterami?
– Trudno mi już na początku składać jakiekolwiek deklaracje. Początek rundy pokaże w jakim miejscu będziemy. Również władze klubu nie przedstawiły mi konkretnych oczekiwań. Spokojnie popracujemy do końca pierwszej rundy, a potem przeanalizujemy nasz wynik i zdecydujemy co dalej.

Komentarze