Zaskoczenie tylko do przerwy
Co ciekawe, do przerwy w Tomaszowie Lubelskim zanosiło się na niespodziankę. W 37 minucie niebiesko-biali rozegrali na krótko rzut rożny. Piłkę w pole karne posłał ostatecznie Rostyslav Kalinin. Pierwszy strzał został zablokowany, piłkarze Łady nie potrafili wyekspediować futbolówki na uwolnienie, a w porządnym zamieszaniu dopadł do niej Nazar Vydryk i huknął do siatki.
Kto śledzi Macron IV ligę wie jednak, że ekipa z Biłgoraja nie raz i nie dwa w tym sezonie potrafiła odwracać wynik meczu. Bardzo boleśnie przekonała się o tym drużyna Kamila Witkowskiego.
Koncert Łady w drugiej połowie
Od początku drugiej odsłony goście zepchnęli rywali do defensywy. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo. W 51 minucie wydawało się, że Michał Wachowicz został zatrzymany przy linii końcowej. Powalczył jednak jeszcze o piłkę, odzyskał ją, założył siatkę przeciwnikowi, a na koniec wyłożył jeszcze, jak na tacy do Patryka Dorosza, który z bliska dopełnił jedynie formalności.
Zanim minął kwadrans po przerwie zrobił zresztą to samo. Z tym wyjątkiem, że przy pierwszej sytuacji dostawił tylko stopę, a tym razem głowę po bardzo dobrej centrze Alana Dumy. Tomasovia starała się jeszcze odpowiedzieć, więc ruszyła do przodu. I została za to bardzo brutalnie skarcona. W 84 minucie kapitalnie zachował się Bohdan Kryvolapov. Wszyscy spodziewali się, że Ukrainiec będzie podawał, dlatego łatwo nabrał Przemysława Orzechowskiego, po chwili oszukał jeszcze bramkarza strzałem w krótki róg.
Z gospodarzy kompletnie zeszło już powietrze, z czego skorzystali piłkarze trenera Marcina Zająca. Duma najpierw wywalczył karnego, którego na czwartego gola zamienił Aleksei Goncharevich. Minęło kilkadziesiąt sekund, a z linii szesnastki na 1:5 uderzył jeszcze Miłosz Kutyła. Bezradnych gospodarzy w drugiej dodatkowej minucie gry dobił Miłosz Proć po kolejnej, udanej akcji Dumy. Tego gola trzeba jednak zapisać na konto Ostapa Shpakivskiego. Strzał był lekki, prosto w bramkarza, a golkiper miejscowych jakimś cudem i tak nie zdołał go obronić.
Hat-trick w Łukowie
W innym niedzielnym meczu błysnął Bartłomiej Bułhak. Napastnik Ruchu Ryki potrzebował kilkunastu minut pierwszej połowy, żeby skompletować hat-tricka. Wynik otworzył tuż po kwadransie, a zanim minął drugi, miał już na koncie trzy trafienia. Dzięki temu jego drużyna nie miała problemów, żeby rozbić na wyjeździe Orlęta Łuków. Ostatecznie goście pokonali rywali 4:0.
Szalona końcówka Lewartu
Długo wydawało się, że Victoria Łukowa i Lewart Lubartów podzielą się punktami. Aż do 89 minuty było 0:0. Co ciekawe, w kolejnych minutach padły jeszcze trzy gole. Najpierw po rzucie rożnym Kamil Marciniak wepchnął piłkę do siatki po strzale głową. Pewnie goście myśleli, że w ten sposób zapewnili sobie pełną pulę. Tymczasem po chwili Fabian Gawroński zagrał w pole karne z lewej flanki, a pechowo piłkę do własnej bramki wpakował Maksym Kventsar.
W tym momencie jest duża szansa, że gospodarze cieszyli się już z cennego punktu. To nie było jednak ostatnie trafienie w niedzielnym spotkaniu. W trzeciej dodatkowej minucie bardzo dobrze w szesnastce Victorii zachował się Krystian Żelisko, który z obrońcą na plecach zdołał odegrać za siebie, do nadbiegającego Ernesta Skrzyńskiego. A ten bez problemów ustalił wynik na 1:2.
MACRON IV LIGA
Niedzielne mecze:
Orlęta Łuków – MKS Ruch Ryki 0:4 (Bułhak 17, 26, 29, Ozygała 90)
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Łada 1945 Biłgoraj 1:6 (Vyzdryk 37 – Dorosz 51, 58, Kryvolapov 84, Goncharevich 88-z karnego, Kutyła 90, Proć 90+2)
Victoria Łukowa – Lewart Lubartów 1:2 (Kventsar 90+2-samobójcza – Marciniak 89, Skrzyński 90+3)
Sobotnie mecze:
Świdniczanka Świdnik – Avia II Świdnik 0:5 (Pisarek 13, 77, Kołodziej 28, Łącki 49, Izdebski 85)
Tur Milejów – Janowianka Janów Lubelski 1:1 (Koneczny 86 – Strug 33)
Bug Hanna – Lublinianka Lublin 0:4 (Kahsay 21, Drozd 49, Misiurek 59, Pacek 78)
Granit Bychawa – Górnik U-21 Łęczna 1:2 (Juchna 13 – Sagan 88, Dąber 90+1)
Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski – Powiślak Końskowola 6:0 (K. Rycaj 5, 23, Pendel 8, Cudowski 33, 43, 47)
1. Łada 11 30 35-13
2. Lublinianka 11 28 39-13
3. Lewart 11 27 34-17
4. Orlęta R. 11 23 19-7
5. Avia II 11 23 28-7
6. Powiślak 11 23 37-29
7. Granit 11 13 13-15
8. Victoria 11 12 12-15
9. Górnik U-21 11 11 15-24
10. Janowianka 11 10 19-24
11. Tomasovia 11 10 15-28
12. Świdniczanka 11 9 15-32
13. Bug 11 9 15-31
14. Ruch 11 9 18-23
15. Tur 11 6 16-23
16. Orlęta Ł. 11 6 10-39
24 października: Górnik U-21 – Victoria (11) Lublinianka – Orlęta Ł. (12) * Ruch – Granit (15) * Lewart – Orlęta R. (13)
25 października: Avia II – Powiślak (13.30) * Łada – Bug (14) * Janowianka – Tomasovia (14) * Świdniczanka – Tur (17.30)

Komentarze