Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Opaski w szpitalach? Kosztowny luksus

Od tego roku każdy pacjent przyjęty do szpitala, powinien dostać identyfikacyjną opaskę na rękę. Dane powinny być zakodowane, ale dla niektórych szpitali to za duży wydatek.
Opaski w szpitalach? Kosztowny luksus
Zakup opasek to najmniejszy wydatek, ale potrzebna jest cała infrastruktura
W SPSK nr 4 w Lublinie pacjenci noszą opaski z numerem PESEL, imieniem i nazwiskiem oraz oddziałem, na którym przebywają. – W intencji ustawodawcy te dane powinny być zakodowane, ale ustawodawca nie przewidział, jaki to olbrzymi koszt – mówi Marta Podgórska, rzecznik prasowy szpitala przy ul. Jaczewskiego. – Zakup opasek to najmniejszy wydatek, ale potrzebna jest cała infrastruktura, czyli terminale do odczytywania danych i przebudowa systemu informatycznego szpitala. W szpitalu przy ul. Jaczewskiego są 22 oddziały. Papierowe opaski nawet przy tak wielu łóżkach, to stosunkowo niewielki koszt. Szpital szacuje, że w ciągu roku wyda na to ok. 11 tys. zł. Natomiast wprowadzenie opasek z zakodowanymi informacjami i całej niezbędnej do tego infrastruktury, kosztowałoby od 500 tys. do nawet 1 mln zł. – W tej chwili nie mamy na to pieniędzy w budżecie, ale nie mówimy \"nie”, jeśli sytuacja w ciągu roku się zmieni – mówi Podgórska. Również w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie pacjenci noszą w tej chwili niekodowane opaski. Jest na nich ich imię, nazwisko, numer PESEL i numer księgi, pod którą widnieje pacjent. Na takie opaski szpital wydał do tej pory ok. 20 tys. zł. W odróżnieniu od SPSK nr 4, ten szpital przymierza się teraz do wprowadzenia kodowanych opasek. – Myślę, że uda nam się w ciągu miesiąca lub dwóch – mówi Andrzej Ciołko, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. – Trudno powiedzieć, ile to będzie kosztowało. Z kolei w szpitalu im. Jana Bożego opaski z imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL funkcjonują od połowy minionego roku. Szpital inaczej interpretuje rozporządzenie w tej sprawie i nie zamierza w najbliższym czasie wprowadzać kodowanych opasek. – Szpitale nie są do tego przystosowane technologicznie. To wiązałoby się z tym, że każda osoba, która udziela świadczeń w szpitalu, musiałaby mieć odpowiedni czytnik. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest możliwe w przyszłości – tłumaczy Marzena Kowalczyk, dyrektor szpitala. – W 2014 r. zmierzymy się z wprowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej. Być może należy wstrzymać się do tego czasu i połączyć oba te zadania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama