Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pasażerka samolotu do Lublina: Port w sam raz

O wrażeniach z lądowania na lotnisku w Świdniku mówi Katarzyna Laudowicz, pasażerka piątkowego lotu z Londynu. To jej pierwszy kontakt z Portem Lotniczym Lublin.
Pasażerka samolotu do Lublina: Port w sam raz
(Dorota Awiorko-Klimek)
• Pochmurna, deszczowa pogoda nie przeszkodziła w lądowaniu? – Muszę przyznać, że pomimo brzydkiej pogody było całkiem przyjemnie. Lądowania nigdy nie są idealne, ale to nie zależy od tego, czy to lotnisko w Warszawie, Nowym Jorku czy w Lublinie. Wszystko zależy od umiejętności pilota. Nie było żadnych utrudnień. Wylądowaliśmy nawet ok. 15 minut przed planowanych czasem. • A jak ci się podoba nasz port? – Miałam okazję zobaczyć tylko część dla przylatujących, ale uważam, że jest odpowiedni dla naszego miasta. Nie jest za duży, ale myślę, że Lublin większego nie potrzebuje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama