Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Azoty zagrają w Gdańsku z wymagającym rywalem

W czwartej serii spotkań Azoty Puławy zagrają w Gdańsku z Wybrzeżem. Sobotni mecz o godzinie 13 obejrzymy w Canal + Sport
Azoty zagrają w Gdańsku z wymagającym rywalem


Autor: Grzegorz Serocki/ks azoty puławy

Puławianie pojadą w dobrych nastrojach. Po trzech rozegranych spotkaniach mają na koncie komplet wygranych i prowadzą w tabeli grupy pomarańczowej. Za Azotami potyczki ze Stalą Mielec, Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski i Meblami Wójcik Elbląg. Wybrzeże zapowiada się na najtrudniejszego z dotychczasowych rywali. Prowadzona przez Marcina Lijewskiego drużyna pokazała już swoje możliwości w starciu z Azotami w ubiegłym sezonie. W rundzie rewanżowej gdańszczanie sprawili niespodziankę i wygrali w puławskiej hali. Później, już w ćwierćfinale, postawili trudne warunki zespołowi z Puław. W obecnych rozgrywkach dotychczas grali tylko na wyjazdach. Po przegranej na inaugurację z Chrobrym Głogów, pokonali Pogoń Szczecin 24:22 i ulegli, ale dopiero po rzutach karnych, Gwardii Opole 2:4 (w meczu było 26:26). – Wybrzeże gra agresywnie, jest waleczne i ma dobrą obronę – chwali rywala rozgrywający Azotów Bartosz Kowalczyk.

Przed puławianami trudne zadanie, choć to oni są faworytem. Sztab szkoleniowy i sami zawodnicy będą musieli zwrócić uwagę na postawę w defensywie. – Dotychczasowe spotkania pokazały, że nasza obrona zaczyna zazwyczaj dobrze funkcjonować, ale dopiero po przerwie. Dlatego musimy solidnie skupić się już od początku meczu i zagrać jak najlepiej – zapowiada szczypiornista.

Dla obu drużyn będą to zawody o podwójną stawkę – wygrany dopisze do swojego dorobku aż cztery punkty. Stanie się tak ponieważ Wybrzeże i Azoty występują w jednej grupie. Dość nietypowa będzie także godzina – 13. Powód? Transmisja telewizyjna w Canal + Sport. – Nie ma żadnego wytłumaczenia co do pory rozgrywania spotkania. Jedziemy po wygraną – zapowiada Kowalczyk.

Płock z drugą porażką

Orlen Wisła Płock przegrała na wyjeździe z Rhein-Neckar Loewen 27:31 w drugiej kolejce grupy A Ligi Mistrzów. W spotkaniu z mistrzem Niemiec wystąpili dwaj zawodnicy w przeszłości związani z Azotami Puławy: rozgrywający Marko Tarabochia i skrzydłowy Przemysław Krajewski. Jedynie popularny „Krajek” zaznaczył swój występ jednym trafieniem. Była to już druga porażka wicemistrzów Polski w europejskich rozgrywkach. Na inaugurację ulegli obrońcom trofeum Vardarowi Skopje 22:26.

Już we wtorek zespół z Płocka przyjedzie do Puław na spotkanie ligowe z Azotami.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama