Reklama
Fundacja do urzędników: \"Odpuście nam 400 tys. zł\"
Fundacja \"Fortalicja Czemierniki”, która ma zwrócić ponad 400 tys. zł unijnej dotacji za niewykonany remont zabytku, chce, żeby władze województwa ponownie przemyślały sprawę i niedomagały się pieniędzy.
- 23.01.2013 21:23

\"Fortalicja” zdobyła 2,3 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego na remont renesansowego pałacu w Czemiernikach koło Radzynia Podlaskiego (całą inwestycję wyceniono na 4 mln zł). Prace miały zakończyć się ponad rok temu. Jednak fundacja przerwała prace – wykonała ich niewiele – potem urzędnicy nie mieli z nią kontaktu. Zarząd Województwa zdecydował w listopadzie, że fundacja ma zwrócić otrzymane już pieniądze. To pierwszy taki przypadek w dziejach RPO.
Początkowo fundacja chciała, żeby spłatę rozłożyć na raty. Nie dostarczyła jednak dokumentów potwierdzających zasadność prośby. Teraz chce, żeby Zarząd Województwa jeszcze raz rozpatrzył sprawę.
– Sprawdzamy, czy fundacja dotrzymała terminu przysługującego na złożenie wniosku – informuje Paweł Florek z Urzędu Marszałkowskiego. Z analizy dat wynika, że pełnomocnik fundacji mógł się spóźnić.
\"Fortalicja Czemierniki” jest rodzinnie powiązana z gangsterem Piotrem B., ps. \"Łapa”. Od niemal dwóch lat poszukują go policjanci. Na wniosek Sądu Okręgowego w Krakowie mają go doprowadzić do aresztu. Sąd skazał go za przewodzenie gangowi, który pod koniec lat 90. nielegalnie przejął dwie kamienice w Krakowie. Zaginęła również żona \"Łapy” – szefowa rady fundatorów \"Fortalicji Czemierniki”.
Reklama













Komentarze