Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkania i kredyty tańsze przed końcem roku

Nawet kilkanaście tysięcy złotych – tyle można zaoszczędzić kupując, biorąc kredyt na mieszkanie przed końcem roku. Powodem jest lepsza oferta, która ma pozwolić bankom i deweloperom na lepszą sprzedaż. Dzięki temu mogą pochwalić się dobrym wynikiem na koniec roku.
Mieszkania i kredyty tańsze przed końcem roku

Po latach kolejnych rekordów liczby sprzedanych mieszkań, na rynku deweloperskim pojawiło się spowolnienie.
- Dziś już nikt nie ma złudzeń, że rekord odnotowany w 2017 roku nie zostanie w bieżącym roku pobity – ocenia Bartosz Turek, analityk Open Finance. - Z prognoz przygotowanych przez firmę doradczą REAS wynika, że deweloperzy w 2018 roku mogą sprzedać około 62,5 tys. mieszkań w 6 największych miastach. To odrobinę więcej niż w roku 2016, ale o 14 proc. mniej niż w rekordowym 2017 roku.
Gorsze wyniki, to lepsze rabaty
Jeśli ktoś potrzebuje dziś mieszkania, to powinien skorzystać z sytuacji deweloperów. Kupującym sprzyja też zbliżający się koniec roku.
- Deweloperzy mogą chcieć podreperować bieżące wyniki sprzedaży. Jest to przecież dla nich bardzo ważny wskaźnik efektywności, którym np. giełdowe firmy chwalą się przed akcjonariuszami – wyjaśnia Bartosz Turek.
Taka sytuacja sprzyja nabywcom, którzy chcieliby w biurze sprzedaży wynegocjować rabat. Co warto podkreślić – podczas tych negocjacji - lepiej też nie skupiać się wyłącznie na cenie za metr. Znacznie łatwiej jest z taką firmą negocjować np. niższą cenę miejsca postojowego (ze względów podatkowych), darmowy ogródek lub niższą cenę pakietu wykończeniowego.
- Niestety nie możemy tu nadmiernie przesadzić – na rynku wciąż jest dużo osób chcących kupić mieszkanie. Jeśli będziemy wymuszać na deweloperze wysoki na przykład dziesięcioprocentowy rabat, to z dużym prawdopodobieństwem nie uda nam się lokalu kupić – ostrzega Bartosz Turek.
Statystyka potwierdza jednak, że czwarty kwartał jest korzystny dla nabywców. Przeciętna cena m kw. stołecznego mieszkania deweloperskiego była w ostatniej dekadzie o 112 złotych niższa niż ta z trzeciego kwartału – wynika z danych NBP. Statystycznie rzecz ujmując kupując 50-metrowe „M” pod koniec roku można liczyć na to, że w Warszawie jego całkowita cena będzie średnio o 5-6 tys. zł niższa niż gdyby zakupu dokonywać w trzy miesiące wcześniej.
Banki chcą sprzedać jak najwięcej
Podobny mechanizm działa w przypadku kredytów hipotecznych. Marże kredytów oferowanych pod koniec roku są bardzo często niższe. W efekcie – jak wynika z danych NBP za lata 2008 – 2017 – marże z umów kredytowych podpisywanych w styczniu i lutym są niższe niż w grudniu czy całym drugim półroczu.
- Powód jest prosty – jeśli ktoś pod koniec roku zdecyduje się na zakup mieszkania, to procedury kredytowe najprawdopodobniej przeciągną się na pierwsze miesiące kolejnego roku – dodaje Bartosz Turek.
Korzystając z oferty z końca roku można liczyć na realne oszczędności. Nie będą one powalające, ale obniżenie marży kredytowej o 5 – 10 punktów bazowych oznacza, że przez 30 lat odsetki od kredytu zaciągniętego na 300 tys. złotych (średnia kwota, którą zaciągają nabywcy 50-metrowych stołecznych lokali) będą łącznie o 3-6 tys. złotych niższe. Tyle mówi średnia, ale zarówno w banku, jak i w biurze sprzedaży dewelopera wprawny negocjator może ugrać więcej.
(jsz)/Open Finance


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama