Mecz w Rykach toczył się do jednej bramki. Już po 10 minutach powinno być 0:3, ale goście zlitowali się nad młodym rywalem. Wynik „dopiero” w 14 minucie otworzył Kamil Oziemczuk, który skorzystał z błędu bramkarza i z bliska wpakował piłkę do „pustaka”. 120 sekund później „Oziem” miał już na koncie drugie trafienie. Rafał Kycko wrzucił z narożnika boiska, a były gracz Motoru głową podwyższył prowadzenie.
Jeszcze przed przerwą przyjezdni poprawili wynik. Najpierw po kolejnym rzucie rożnym asystę zaliczył Michał Skiba, a celną główką popisał się Przemysław Kanarek. W 33 minucie Oziemczuk skompletował hat-tricka po podaniu od Marcina Byszewskiego. W końcówce pierwszej odsłony zamościanie dwa razy pakowali jeszcze piłkę do siatki, ale z powodu pozycji spalonych gole: Mateusza Olszaka i Oziemczuka nie zostały uznane.
Po zmianie stron podopieczni trenera Ziarkowskiego oczywiście dominowali, ale mieli problem ze skutecznością. Skończyło się tylko na jednym trafieniu. Kanarek w 78 minucie najpierw przymierzył w słupek jednak jako pierwszy dopadł do piłki i poprawka w jego wykonaniu była już skuteczniejsza. – Co tu dużo mówić. Rywal przewyższał nas o dwie klasy – mówi krótko Marcin Cieśla, grający trener gospodarzy.
Jak zawody ocenia szkoleniowiec lidera tabeli? – Na pewno cieszy zwycięstwo. Wiadomo, że goli mogło i powinno być znacznie więcej, bo mieliśmy multum sytuacji. Pudłowaliśmy jednak niemiłosiernie. Rozumiem jednak, że chłopakom trudno było się już zmobilizować w tym ostatnim spotkaniu. Myślami byli już chyba, gdzie indziej. Liczą się jednak trzy punkty i fakt, że powiększyliśmy przewagę. Można już teraz spokojnie powiedzieć, że to była udana runda w naszym wykonaniu – wyjaśnia Jacek Ziarkowski.
MKS Ryki – Hetman Zamość 0:5 (0:4)
Bramki: Oziemczuk (14, 16, 33), Kanarek (21, 78).
MKS: Mróz – Walasek, Kazimierak, D. Osojca, Szwed (89 Sergiel), P. Osojca (70 Kuchnio), Cieśla (82 Szlendak), Bułhak, Długaszek (83 Głodek), Taradyś (70 Czapla).
Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Skiba, Myśliwiecki (88 Barnor), Pupeć (88 Daszkiewicz), Kanarek (88 Markowski), Kycko (63 Turczyn), Oziemczuk, Olszak.
Sędziował: Adrian Pukas (Chełm).

Komentarze