Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jacek Paździor (Orion Niedrzwica): Wygraliśmy dzięki szatni

Rozmowa z Jackiem Paździorem, trenerem Orionu Niedrzwica
Jacek Paździor (Orion Niedrzwica): Wygraliśmy dzięki szatni
Jacek Paździor po raz pierwszy w karierze prowadzi zespół seniorski jako pierwszy trener. Pracę szkoleniową łączy również z grą w beach soccera. W tej dyscyplinie reprezentuje barwy Rapidu Lublin

Autor: Kamil Kozioł

  • Jaka to była runda dla Orionu?

– Na pewno pełna niespodzianek. Ten wynik jest dla nas wszystkich olbrzymim zaskoczeniem. Przed sezonem nieśmiało myśleliśmy o miejscu w pierwszej trójce. Jesteśmy liderem, więc cel został osiągnięty.

  • Liderem jest zespół, który został stworzony w ostatniej chwili. Przypomnę tylko, że mecz pierwszej rundy Pucharu Polski na szczeblu LZPN z KS Lublin oddaliście walkowerem...

– Co więcej, przed rozpoczęciem sezonu mieliśmy zgłoszonych do ligi zaledwie ośmiu zawodników. Na szczęście Świdniczanka Świdnik Mały przełożyła mecz pierwszej kolejki, więc mieliśmy więcej czasu na skompletowanie składu.

  • Czyli bez większych przygotowań do sezonu da się stworzyć ekipę, która wygrywa rundę jesienną. To świadczy o słabości tej ligi?

– Myślę, że nie, bo jest w niej kilka zespołów grających fajną piłkę. Sukces rodzi się w bólach, a my w lecie rzeczywiście musieliśmy sporo wycierpieć. Myślę, że wygraliśmy szatnią. Panuje u nas znakomita atmosfera.

  • Potrafiliście nawet przetrwać kryzys, który dopadł was w końcówce rundy...

– To nie był kryzys. Po prostu przytrafiły nam się dwa słabsze mecze. Naszą gorszą dyspozycję wykorzystały ekipy Sygnału Lublin i Opolanina Opole Lubelskie. Ale trzeba pamiętać, że takie mecze w trakcie sezonu też muszą się zdarzyć.

  • To pana pierwszy sezon w roli pierwszego szkoleniowca ekipy seniorów. Czego się pan nauczył w tym okresie?

– Myślę, że sporo nauczyło mnie życie, a nie sama piłka. Przede wszystkim wiem, że nie da się wszystkiego zaplanować. Wiele rzeczy jest niezależnych ode mnie i życie najlepiej weryfikuje wszystkie wcześniejsze plany. Do wielu rzeczy trzeba nabrać dystansu i uzbroić się w cierpliwość.

  • Jest już w głowie pomysł na zimowe przygotowania?

– Tak. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby być jak najlepiej przygotowanym do wznowienia rozgrywek. Wiadomo, że warunki do treningów będą ciężkie, bo spora część zajęć odbędzie się w hali czy na Orliku. Taka jest jednak rzeczywistość tej ligi. Przydałoby się trochę świeżej krwi. W zimie jest jednak trudno pozyskać zawodników, bo nie każdy klub chce puszczać w tym okresie piłkarzy.

  • Czyli znowu będzie trzeba opierać się na doświadczonym Andrzeju Gutku?

– To mózg tej drużyny. Jemu bardzo zależy na tej ekipie. Do tego stopnia, że w jednym ze spotkań zagrał nawet jako bramkarz.  Zresztą spisał się wówczas bardzo dobrze, bo w meczu z Sokołem nie wpuścił bramki. Wolę go jednak oglądać w środku pola. To, że ma swoje lata nie jest dla mnie jakimkolwiek problemem. Nie zamierzam nikomu patrzeć w metrykę.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama