Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Budowlani Lublin zmierzą się u siebie z Lechią Gdańsk

W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego przeciwnikiem Budowlanych Lublin będzie Lechia Gdańsk. Sobotnie spotkanie na stadionie przy ul. Krasińskiego rozpocznie się o godzinie 14
Budowlani Lublin zmierzą się u siebie z Lechią Gdańsk

Autor: MACIEJ KACZANOWSKI

Przed lubelskim zespołem przedostanie wyzwanie w kończącym się sezonem. Stawką sobotniej rywalizacji jest czwarta lokata w tabeli premiowana przepustką do walki o medale mistrzostw Polski. Jednak w tej grze są aż trzy zespoły. Poza ekipą z ul. Krasińskiego są Skra Warszawa i Orkan Sochaczew. Lublinianie toczyć będą zatem korespondencyjny pojedynek z tymi ekipami.

Po ośmiu kolejkach Budowlani zajmują piąte miejsce w tabeli z dorobkiem 20 punktów. Tyle samo zgromadził zespół z Sochaczewa, zaś o trzy więcej ma w dorobku Skra. Na zakończenie sezonu zasadniczego Orkan zmierzy się na swoim boisku z KS Budowlanymi Łódź, a ekipa ze stolicy podejmie trzecią w klasyfikacji Pogoń Siedlce. Aby czwarte miejsce w tabeli, premiowane prawem gry o brązowy medal, przypadło lublinianom, muszą oni przede wszystkim pokonać Lechię i to za pięć punktów czyli z tzw. punktem bonusowym. To nie wszystko. Drugim warunkiem jest porażka Skry z Pogonią. Remis, co rzadko zdarza się w rugby, a tym bardziej zwycięstwo stołecznych zamknie Budowlanym drogę do czwórki.

Przy spełnieniu obu warunków nawet zwycięstwo z bonusem Orkana nad KS Budowlanymi Łódź, co jest bardzo prawdopodobne, a nawet niemal pewne, nie da rywalowi Budowlanych czwartej lokaty. – Doskonale wiemy, że w ostatniej kolejce nie wszystko będzie zależeć od nas – podkreśla drugi trener Andrzej Kozak. – Skupiamy się jednak wyłącznie na sobie. Musimy zdobyć komplet pięciu punktów z Lechią, co wcale nie będzie łatwym zadaniem. Szkoda, że w ostatniej kolejce nie udało nam się pokonać na wyjeździe Pogoni Siedlce. Mieliśmy na to szansę. Po pierwszej połowie wygrywaliśmy 15:7. W pewnym momencie oddaliśmy rywalowi inicjatywę i podarowaliśmy mu punkty. Ten mecz był do wygrania, a tylko go zremisowaliśmy 20:20.

Budowlani bardzo liczą na swoich kibiców. Ich wsparcie będzie ważnym czynnikiem na drodze do sukcesu. Do tej pory fani rugbystów nie zawodzili, w meczach u siebie publiczność była dodatkowym zawodnikiem lublinian.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama