Butelkę z alkoholem, w której umieszczono też skorpiona i kobrę, zatrzymali funkcjonariusze Służby Celnej na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku.
jotem
03.04.2013 10:25
(Służba Celna w Białej Podlaskiej)
45-letnia Ukrainka Olena M. w trakcie kontroli celnej zgłosiła przewóz jednej butelki alkoholu. - I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jej oryginalna zawartość. Butelka nie miała żadnej etykiety ani znaków akcyzy, natomiast wewnątrz, poza ziołami i brązową cieczą, znajdował się zakonserwowany wąż, prawdopodobnie kobra oraz skorpion – wyjaśnia Marzena Siemieniuk z Izby Celnej w Białej Podlaskiej.
Celnicy podejrzewali, że jadowite zwierzęta mogą należeć do gatunków objętych ochroną i zatrzymali nietypową kontrabandę. Przewożenie bez zezwoleń gatunków uwzględnionych na liście CITIES może skutkować konfiskatą, grzywną, a nawet więzieniem. - Takich zezwoleń przewożąca niezwykły trunek Olena M. nie posiadała. Kobieta tłumaczyła, że butelkę dostała 5 lat temu od koleżanki i chciała przywieźć do Polski, gdzie obecnie mieszka. – dodaje Marzena Siemieniuk.
Postępowanie w sprawie prowadzi Urząd Celny w Lublinie.
Wywodzący się z tradycji azjatyckiej alkohol z zanurzonymi w nim jadowitymi zwierzętami: wężami, skorpionami, jaszczurkami, pająkami itp. często traktowany jest bardziej jako suplement diety niż jako typowy trunek. Wiele osób wierzy, że jego cudowne działanie pomaga podobno na niemal wszystkie przypadłości. Z racji tych rzekomo cudownych właściwości w południowej Azji produkcją tego typu trunków zajmują się tysiące osób. Kłusownicy dziesiątkują populacje ginących gatunków zwierząt, wykorzystując je do produkcji wódek i win, chociaż właściwości tego typu specyfików nigdy nie zostały potwierdzone.
Komentarze