Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin: W środę autobusy pojadą szybciej

Kierowcy autobusów i trolejbusów z pętli odjadą o czasie, ale później nie będą silić się na punktualność.
Lublin: W środę autobusy pojadą szybciej
Eksperyment potrwa cały dzień (Jacek Świerczyński/ Archiwum)
Eksperyment potrwa cały dzień i ma dać odpowiedź na pytanie, ile czasu naprawdę potrzeba na przejazd pomiędzy poszczególnymi przystankami. – Chodzi głównie o wyeliminowanie przyspieszeń – wyjaśnia Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. W efekcie rozkład zmieni się tak sposób, by nie zmuszał kierowcy do pokonywania np. w 5 minut dystansu, który można przejechać w 3 minuty. – Pasażer chce być dowieziony na miejsce najszybciej jak się da – mówi kierowca jednego z miejskich autobusów. Nie raz zdarzyło mu się \"złapać przyspieszenie”. – W takim przypadku muszę czekać na przystanku, jechać bardzo wolno, albo zwalniać przed zielonym światłem licząc na pomarańczowe. Pasażerowie to widzą i nie są zadowoleni. Ale kierowcy nie mają wyjścia i muszą tak robić. – Jeśli autobus dotrze na przystanek przed czasem, to powinien poczekać tyle, żeby odjechać zgodnie z rozkładem – tłumaczy Malec. Jeżeli przyspieszenie jest większe niż jedna minuta, ZTM może naliczyć przewoźnikowi karę. W przypadku MPK to 112 zł. Pozostali przewoźnicy, czyli Irex, Meteor i AKL płacą 160 zł. – Rozbieżności wynikają z tego, że umowy były zawierane w różnym czasie – wyjaśnia Piotr Winiarski, kierownik Działu Kontroli i Nadzoru w ZTM. – W ciągu miesiąca prowadzimy co najmniej sto kontroli punktualności. Często po skargach od pasażerów, że na danej linii notorycznie zdarzają się odstępstwa od rozkładu – dodaje Winiarski. W zeszłym roku najwięcej takich skarg (aż 34) dotyczyło linii 74 obsługiwanej wówczas w całości przez AKL. Po tym, jak zmieniono przydział przewoźników tak, że na trasie są dwa wozy AKL i trzy MPK, skargi ustały. Pomiary rzeczywistego czasu przejazdu trwać będą od pierwszego do ostatniego kursu. Pasażerowie powinni dziś na wszelki wypadek wcześniej przyjść na przystanek. – Nie spodziewałbym się jednak przyspieszeń większych, niż pięciominutowe – dodaje Malec.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama