Przebudowa Podzamcza. Planować można wiele, tylko jak na to zarobić?
Na 700 milionów zł szacuje Ratusz koszty przebudowy Podzamcza. Jako pierwsi ujawniliśmy dwie koncepcje zmian, które magistrat poddał teraz pod konsultacje z mieszkańcami mające trwać do 10 maja.
- 10.04.2013 18:16

To, co Ratusz poddaje pod konsultacje to propozycje zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego. Taki plan to dokument mówiący, co można na danej działce zbudować, jak ma być wysokie i czemu ma służyć, a gdzie nie wolno niczego budować.
W obszernym materiale mowa jest m.in. o nowych budynkach mieszkalnych, schowaniu al. Tysiąclecia w tunelu, parkingach podziemnych (w tym pod pl. Zamkowym, który stałby się przestrzenią dla pieszych) i nowych miejscach do handlowania. Duży dworzec znika, w zamian pojawia się punkt przesiadkowy dla komunikacji podmiejskiej w miejscu obecnego Transpedu.
Obie koncepcje dostępne są na magistrackiej stronie internetowej um.lublin.pl. Możne je obejrzeć także na www.dziennikwschodni.pl. Wczoraj urząd ogłosił, że poddaje je pod konsultacje społeczne.
– Spodziewamy się uzyskać jak najwięcej opinii i sugestii, które chcemy wziąć pod uwagę przy opracowywaniu projektu planu zagospodarowania. Gotowy projekt za dwa-trzy miesiące znów poddamy dyskusji – zapowiada Małgorzata Żurkowska, zastępca dyrektora Wydziału Planowania w Urzędzie Miasta.
Prezydent zakłada, że plan zostanie uchwalony przez Radę Miasta jeszcze w tym roku. Ale nie oznacza to automatycznie, że to, co stoi należy wyburzyć i stworzyć to, co jest zgodne z planem. Oznacza to, że jeśli będzie tu powstawać coś nowego, to tylko to, co przewiduje plan.
– Od uchwały zaczyna się ciąg dalszy, czyli rozmowy z inwestorami, w tym przedsiębiorcami, którzy już są tu obecni – mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta. A koszty są astronomiczne. – Wstępnie obliczyliśmy koszt rewitalizacji Podzamcza, wraz z częścią podziemną, na 700 mln zł – mówi Krzysztof Żuk.
To nie samorząd będzie tu głównym inwestorem, ale mimo to miasto ma starać się o unijne fundusze. – Chcemy złożyć wniosek o zabezpieczenie pieniędzy na rewitalizację Starego Miasta i Podzamcza – dodaje Żuk.
To, jak prędko zmieni się Podzamcze zależy głównie od pieniędzy i tego, czy właściciele nieruchomości w tym rejonie uznają to za dobry interes. – Przebudowa Podzamcza na pewno powinna zakończyć się w przyszłej kadencji samorządu – mówi Żuk. Zastrzega też, że inwestycja zależy od ukończenia obwodnicy, która wyprowadzi ruch tranzytowy z al. Tysiąclecia.
Właścicielem terenu jest PKS Wschód należący do Urzędu Marszałkowskiego. Firma ma własne pomysły na to, jak ma się zmienić Podzamcze. W ubiegłym roku ogłosiła konkurs na jego zagospodarowanie, ale we wrześniu go zawiesiła – czeka, aż władze Lublina przygotują własny plan. Ogłoszony przez PKS konkurs zdenerwował prezydenta, bo miasto rozstrzygnęło wcześniej własny. (rp)
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama
Komentarze