Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wojewoda wezwała radnych, żeby zajęli się sprawą odwołania Sosnowskiego

Wojewoda wezwała sejmik województwa do odwołania Sosnowskiego z funkcji wicemarszałka. Tymczasem sąd stwierdził dzisiaj, że Sosnowski od pięciu lat nie zasiada we władzach Karbony.
Wojewoda wezwała radnych, żeby zajęli się sprawą odwołania Sosnowskiego
Sławomir Sosnowski (Maciej Kaczanowski)
Afera wybuchła w grudniu. Centralne Biuro Antykorupcyjne ogłosiło, że wpływowy działacz PSL już po raz drugi złamał ustawę antykorupcyjną. Okazało się, że Sosnowski od 2004 roku figuruje w dokumentach sądowych jako członek rady nadzorczej Samorządowego Funduszu Pożyczkowego Powiatu Radzyńskiego \"Karbona”. A łączenia takiego biznesu z działalnością samorządową zabrania prawo. CBA liczyło, że Sosnowskiego odwołają radni wojewódzcy. Przeliczyło się. Sejmik, w którym rządzi koalicja PO-PSL, miał dyskutować o wicemarszałku pod koniec grudnia, ale punkt został zdjęty z porządku obrad. Wielu radnych przekonała argumentacja Sosnowskiego, że \"Karbona” nigdy nie rozpoczęła działalności, wiele lat temu została postawiona w stan likwidacji, a on sam był przekonany, że już nie figuruje w rejestrach sądowych. CBA oraz osobno marszałek województwa Krzysztof Hetman na przełomie roku poprosili wojewodę o zajęcie stanowiska. Wojewoda - po aż trzech miesiącach badania sprawy i konsultacjach z ministrem administracji - wezwała sejmik województwa do podjęcia uchwały w sprawie odwołania Sosnowskiego. - Wojewoda nie badała, czy ustawa została złamana. Przedmiotem jej nadzoru jest tylko działalność samorządu. Sprawdziła, czy sejmik działa zgodnie z prawem i wezwała go do podjęcia uchwały - tłumaczy Kamil Smerdel, rzecznik prasowy wojewody. Tymczasem Sąd Okręgowy wydał w środę wyrok korzystny dla wicemarszałka. Stwierdził, że Sosnowski nie zasiada we władzach Karbony od 31 grudnia 2007. Sosnowski jest wicemarszałkiem od stycznia 2008 r. - Ten wyrok zamyka sprawę. Napiszę do CBA żeby wycofało swój wniosek - komentował dziennikarzom Sosnowski. Dodał: - Nie mam się z czego cieszyć. Trudno było mi funkcjonować mając z tyłu głowy myśl, że za chwilę ktoś znowu może mnie zapytać o tą sprawę. Sosnowski zastanawiał się dlaczego służbom wojewody zajęło tak dużo czasu zajęcie stanowiska. Nie chciał jednak oceniać ich działań. - Jak dostaniemy pismo od pana wicemarszałka to zgodnie z prawem pochylimy się nad nim - stwierdza Jacek Dobrzyński rzecznik prasowy CBA.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama