Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Teresa Strzelec nadal głoduje. To już czwarty dzień

Polka, która nie może wrócić z Białorusi, nadal prowadzi głodówkę. Przebywa w konsulacie w Brześciu.
Teresa Strzelec nadal głoduje. To już czwarty dzień
(Archiwum rodziny)
Teresa Strzelec zaczęła głodówkę w poniedziałek. – Rozmawiałem z nią dzisiaj. Nie wiem, jak długo wytrzyma głodówkę, ale twierdzi, że jeszcze da radę – mówi Jarosław Strzelec, jej mąż. Dodaje, że wątpi, czy głodówka żony może jeszcze przynieść jakieś skutki. Jak już pisaliśmy, problemy małżeństwa z gminy Piszczac zaczęły się w ubiegłym roku. W kwietniu pojechali na Białoruś na wycieczkę. Gdy ich samochód zaczął się psuć, zostawili go u mechanika. Jego syn, bez wiedzy właścicieli, wybrał się autem na przejażdżkę i zatrzymała go milicja. Samochód został zarekwirowany. Polskie małżeństwo w styczniu tego roku wywalczyło przed białoruskim sądem uchylenie konfiskaty. Ale – jak twierdzą - ich samochód został już sprzedany. Oczekiwali więc zwrotu pieniędzy. Na początku marca pojechali znowu na Białoruś. Teresie Strzelec anulowano wizę. Powodem miały być nieopłacone należności za samochód: ponad 15 tys. euro cła i podatków z odsetkami. Od tej pory kobieta nie może wrócić do domu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama