Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego skarży się na policję: Śpią w radiowozach

Burmistrz miasta zarzuca policji, że gnębi mandatami pieszych, zamiast pojawiać się tam, gdzie rzeczywiście jest niebezpiecznie.
Burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego skarży się na policję: Śpią w radiowozach
(Archiwum)
Skarga na działania kierownictwa komisariatu w Międzyrzecu trafiła pod koniec kwietnia do komendanta miejskiego policji w Białej Podlaskiej, któremu międzyrzecki komisariat podlega. Burmistrz pisze, że coraz więcej mieszkańców skarży się na mandaty, które piesi dostają za przechodzenie poza pasami na skrzyżowaniu ul. Lubelskiej z ul. Targową. Według niego, międzyrzeczanie dziwią się, że funkcjonariusze nie zajmują się poważniejszymi sprawami. – Ta sytuacja trwa od dłuższego czasu – mówi Artur Grzyb, burmistrz Międzyrzeca. – Ostatnio przyszli do mnie starsi ludzie, którzy dostali 50 i 100 zł mandatu za przechodzenie przez jezdnię. Dla nich to dużo. To była kropla, która przepełniła czarę goryczy. Napisałem skargę. – Zdaniem ludzi, policji u nas nie widać – kontynuuje burmistrz. – Policjanci potrafią drzemać w samochodach, zamiast patrolować ulice. Mam zdjęcia zrobione przez mieszkańców, ale ich nie pokazałem, bo nie chodzi mi o konkretnego funkcjonariusza, tylko o zjawisko. Zarzuty dotyczą też bezpieczeństwa np. w okolicy dyskoteki i aktów wandalizmu. Ale nie tylko. – Za samorządowe pieniądze kupiliśmy kamery monitoringu. Obsługą zajmuje się policja. Nasi strażnicy miejscy często widzą np. uszkodzone znaki drogowe. Kiedy prosimy policję o nagranie z takiego miejsca, słyszymy, że kamera akurat się zepsuła. A to oni powinni nam od razu zgłaszać takie rzeczy, żeby szybko wysłać ekipę naprawczą – tłumaczy Grzyb. Policja w Międzyrzecu nie chciała komentować sprawy. Co innego w Białej Podlaskiej: To skarga, jak każda inna – mówi podkom. Wojciech Lesiuk z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. – Przesłaliśmy ją do Międzyrzeca i czekamy, aż komisariat się do niej ustosunkuje. W tej chwili nie możemy jeszcze mówić o ewentualnych konsekwencjach czy o działaniach naprawczych, bo nie wiemy, czy zarzuty się potwierdzą. Jak mówi podkom. Lesiuk, ani w tym, ani w ubiegłym roku żadnej innej skargi od władz samorządowych nie było. Za to wcześniej burmistrz skarżył się już, ale jako zwykły mieszkaniec. – To nie było związane z obecną skarga – mówi Grzyb. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nie pamięta przypadku skargi samorządu na policję. – Rozpatrujemy ją jako sugestię dotyczącą poprawy bezpieczeństwa na terenie Międzyrzeca Podlaskiego. Ustawa o samorządzie terytorialnym wskazuje jednak wyraźnie, że za porządek publiczny i bezpieczeństwo obywateli odpowiadają władze gminy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama