Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wyrok sądu: Kościół ma zapłacić 300 tys. zł ofierze ks. Pawła Kani

Sąd odrzucił apelację złożoną przez archidiecezję wrocławską i diecezję bydgoską. A to oznacza, że mają one wypłacić 300 tys. zł zadośćuczynienia ofierze byłego już księdza pedofila Pawła Kani.
Wyrok sądu: Kościół ma zapłacić 300 tys. zł ofierze ks. Pawła Kani
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Archiwum

Paweł Kania został wydalony ze stanu kapłańskiego i obecnie odsiaduje w więzieniu 7-letni wyrok za gwałty na chłopcu.

Teraz decyzją Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, jedna z ofiar Kani ma otrzymać od Kościoła 300 tysięcy zadośćuczynienia. Sąd oddalił właśnie apelację archidiecezji wrocławskiej i diecezji bydgoskiej, które nie zgadzały się z wyrokiem wydanym w niższej instancji.

Pieniądze ma otrzymać Arek (imię zmienione), którego historię opowiedział Tomasz Siekierski w głośnym filmie „Tylko nie mów nikomu”.

Arek był molestowany przez księdza podczas jego pobytu w Bydgoszczy. Duchowny kazał dzieciom mówić do siebie „Słoniu”, opowiadał żarty o „trąbie”, „stawianiu antenki” i „wacku”. Przyjaźnił się z rodzicami ministrantów, był gościem w ich domach. Kania zabierał chłopców na basen i wycieczki. I ich krzywdził.

Arka ksiądz gwałcił wiele razy np. podczas wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie.

Paweł Kania w 2005 roku został zatrzymany przez policję po tym, jak dwóm chłopcom proponował pieniądze „za numerek”. W komputerze mężczyzny znaleziono zdjęcia z dziecięcą pornografią.

W 2012 r. ksiądz Paweł Kania został aresztowany hotelu we Wrocławiu, gdzie był 13-letnim chłopcem.

Po tym wydarzeniu został przeniesiony do Bydgoszczy.

Ze stanu duchownego został wykluczony już po emisji „Tylko nie mów nikomu”.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama