Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Tragiczna śmierć małżeństwa, które prowadziło zakład pogrzebowy. To było zabójstwo?

Prokuratura ma już wyniki sekcji zwłok małżonków, których tragiczna śmierć wstrząsnęła Parczewem. Prowadzili w mieście zakład pogrzebowy.
Tragiczna śmierć małżeństwa, które prowadziło zakład pogrzebowy. To było zabójstwo?
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Archiwum

Śledztwo prowadzone jest w kierunku zabójstwa.

– U kobiety stwierdzono m.in. głębokie rany cięte na szyi, a także dwie rany kłute w okolicy klatki piersiowej, jedną w części brzucha – mówi prokurator Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Przyczyną zgonu był rozległy krwotok spowodowanymi tymi obrażeniami. – Jeśli chodzi o mężczyznę, to na podstawie sekcji zwłok biegli odnotowali otwartą ranę na szyi, złamania mostka i żeber. Przyczyną zgonu było powieszenie – zaznacza Kępka.

Śledztwo jeszcze trwa. Do zbadania są m.in. ślady na miejscu zdarzenia. Po zgromadzeniu wszystkich materiałów prokurator zdecyduje co dalej.

Przypomnijmy: 60-letni mężczyzna prowadził znany w mieście zakład pogrzebowy, a jego 54-letnia żona kwiaciarnię. Ich zwłoki odnaleziono 31 maja w ich domu na ulicy Kościelnej, niedaleko bazyliki. Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku zabójstwa. Z relacji mieszkańców wynika, że mężczyzna najpierw zabił swoją żonę, a później sam popełnił samobójstwo.

60-latek był przedsiębiorcą pogrzebowym od 1993 roku. Zakład pogrzebowy i kwiaciarnia działają normalnie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama