Zapłacił 299 zł. Miał dostać unijną dotację. Dostał książkę
42-letni mieszkaniec złożył zawiadomienie, że padł ofiarą oszusta. Miał być nim mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości pośredniczący w otrzymywaniu dotacji unijnych.
- 06.08.2013 18:08
Zalecił poszkodowanemu, by w celu ich uzyskania wpłacił kaucję. Chodziło o 299 zł, które trzeba było wpłacić przy odbiorze przesyłki zawierającej formularze. Kaucja miał być zwrotna.
42-latek przyjął propozycję i zgodnie z poleceniem zapłacił kurierowi umówioną kwotę. Jednakże po otwarciu przesyłki zamiast dokumentów znalazł w niej książkę. I to nieprzypadkową.
– Oszust wszystko doskonale zaplanował, gdyż – jak mówi podkom. Jarosław Janicki, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej – w paczce zamiast dokumentów znajdował się poradnik poświęcony sposobom uzyskania dotacji unijnych.
Mimo wielokrotnych prób skontaktowania się z nieuczciwym nadawcą, a także wysłania pisma z prośbą o zwrot zaliczki, fałszywy pośrednik nie dał znaku życia.
Oszustowi grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Reklama













Komentarze