Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Międzyrzec Podlaski. Komendant straży miejskiej z zarzutami

Prokuratura postawiła komendantowi Straży Miejskiej zarzut znieważenia funkcjonariuszy policji. Burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego zawiesił go w pełnieniu obowiązków.
Na początku maja dyżurny komisariatu policji w Międzyrzecu Podlaskim odebrał anonimowy telefon, że w jednym ze sklepów ktoś pije alkohol. Na miejscu okazało się, że to znany policjantom z widzenia komendant Straży Miejskiej w Międzyrzecu Podlaskim, Mirosław M. Policjanci widzieli, jak odstawia piwo i zaproponowali mu mandat karny, ale Mirosław M. go nie przyjął. Według policji, używał obraźliwych, wulgarnych słów wobec funkcjonariuszy. Sprawa trafiła do prokuratury. – Zostały mu postawione zarzuty znieważenia funkcjonariuszy, został przesłuchany, ale sprawa nie jest jeszcze zakończona – mówi Marzena Wojtuń, zastępca prokuratora rejonowego w Radzyniu Podlaskim. Za znieważenie funkcjonariuszy grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 1 sierpnia komendant Straży Miejskiej został zawieszony na trzy miesiące w pełnieniu swoich obowiązków. Taka konieczność wynika z ustawy o strażach gminnych. – Jeżeli sprawa wyjaśni się wcześniej i np. prokurator wycofa zarzuty, to zostanie wcześniej przywrócony do pełnienia obowiązków. Jeżeli nie, to ten okres może zostać przedłużony – mówi Artur Grzyb, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego. Mirosława M., w pełnieniu obowiązków szefa Straży Miejskiej, zastąpił inspektor Andrzej Korolczuk. – To emerytowany policjant. Był zastępcą komendanta miejskiego policji w Chełmie i w Białej Podlaskiej – tłumaczy Grzyb. Również Mirosław M., zanim podjął pracę w Straży Miejskiej, był policjantem. Jeszcze w maju prosiliśmy go o komentarz w sprawie zaistniałej sytuacji. – Bardzo nad tym ubolewam, ale nie chciałbym udzielać żadnych informacji w tej sprawie – uciął.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama