Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkańcy: Codziennie przechodzimy nad kilkumetrową dziurą

Ze swojej posesji mogą wyjść tylko po schodach, ale grunt pod nimi się obsunął. Mimo decyzji nadzoru budowlanego, niebezpiecznych schodów nikt do tej pory nie naprawił.
Mieszkańcy: Codziennie przechodzimy nad kilkumetrową dziurą
(Maciej Kaczanowski)
– Od decyzji odwołały się i te osoby, do których domu te schody prowadzą i Zarząd Dróg i Mostów. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego i jest rozpatrywana – mówi Robert Lenarcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Lublinie. – Zarząd Dróg i Mostów argumentował odwołanie tym, że schody zostały prawdopodobnie uszkodzone w wyniku prac budowlanych, wykonywanych przez osoby trzecie – informuje Karol Kieliszek z biura prasowego Urzędu Miasta. Państwo Pelic uważają natomiast, że tylko rozebranie schodów, solidne umocnienie skarpy pod nimi i zbudowanie nowych stopni, jest dobrym rozwiązaniem. Nadzór budowlany tłumaczy jednak, że tego nie może nakazać. – Nie jesteśmy inicjatorem inwestycji, ani inwestorem. My dbamy o stan techniczny tego, co już jest. Tutaj pole do popisu ma zarządca drogi, którym jest ZDiM – tłumaczy Lenarcik. Próbowaliśmy się wczoraj skontaktować telefonicznie z inwestorem z sąsiedniej posesji. – Jutro będę miał czas – powiedział i się rozłączył. Do sprawy wrócimy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama