Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Za pieniądze od koncernów tytoniowych. Fiskus tłumaczy się z limuzyny

Droga i paliwożerna limuzyna dla lubelskiego fiskusa ma służyć jako radiowóz dla specgrupy ścigającej przemytników i fałszerzy wyrobów tytoniowych – twierdzi rzecznik Ministerstwa Finansów. Pieniądze na zakup pochodzą od koncernów tytoniowych.
O sprawie pisaliśmy w ubiegły piątek. 3 września 2013 Ministerstwo Finansów ogłosiło przetarg na zakup 12 nowych aut dla skarbówki. Kontrowersyjne auto dla Lublina Największe kontrowersje wzbudził samochód, który ma być dostarczony do Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie. Chodzi o limuzynę z silnikiem benzynowym o pojemności co najmniej 2451 cm3 i o mocy nie mniejszej niż 250 KM, automatyczną skrzynią biegów, napędem na cztery koła i z wieloma innymi dodatkami. Chodzi o to, że auto z tak dużym silnikiem jest paliwożerne i bardzo drogie, bo obłożone wysoką stawką podatku akcyzowego. W zależności od marki, może kosztować od blisko 200 tys. zł do ponad ćwierć miliona. Są też i droższe, ale o zakupie przez MF decyduje najniższa cena. – Nie wiadomo, czemu ministerstwo decyduje się na tak duży silnik – mówił nam Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. – W segmencie premium, a o taki tu chodzi, już silniki 2-litrowe mają bardzo dobre parametry, a samochody wyposażone w takie jednostki są tańsze. Także w zapytaniach do MF oferenci podkreślali, że samochody z silnikami poniżej 2,0 litra pojemności skokowej są objęte przeszło pięć razy niższą stawką podatku. W całą sprawę włączył się poseł Michał Kabaciński z Ruchu Palikota, który poprosił szefa resortu finansów Jacka Rostowskiego o szybkie wyjaśnienia sprawy. – W dobie kryzysu Ministerstwo Finansów powinno zająć się oszczędzaniem, zamiast trwonić ponad 200 tysięcy złotych na perłowe wymagania lubelskiego fiskusa – podkreślił poseł. \"To nie jest luksus\" Tymczasem Marek Kostyła, rzecznik UKS-u w Lublinie drogą mailową dementował plotki, jakoby auto miało być luksusową limuzyną. – Samochód będący przedmiotem przetargu będzie użytkowany w oddziale realizacyjnym jako oznakowany radiowóz – napisał. W końcu otrzymaliśmy komentarz Wiesławy Dróżdż, rzeczniczki prasowej Ministra Finansów. Tłumaczy ona, że szczególne wymogi techniczne dotyczące samochodu dla UKS w Lublinie \"wynikają z faktu przeznaczenia go dla specjalnej, umundurowanej grupy realizacyjnej Urzędu, działającej na trudnym, rozległym terenie, w znacznej części przy wschodniej granicy Polski”. – Zespół ten posiada uprawnienia do zatrzymywania i kontroli pojazdów, co jest szczególnie istotne przy zwalczaniu grup przemytniczych – podkreśla Dróżdż. Pieniądze z rezerwy Dodaje, że pieniądze przeznaczone na zakup tych 12 samochodów pochodzą wyłącznie z rezerwy celowej utworzonej z funduszy wpłacanych przez koncerny tytoniowe na mocy realizacji umów zawartych przez Unię Europejską z tymi koncernami. Rezerwa ta przeznaczona jest tylko i wyłącznie na \"Wspieranie zwalczania przemytu i podrabiania wyrobów tytoniowych”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama