Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zwolnili dyrektora, ale wygrał w sądzie. Wraca do pracy, gmina zapłaci

Leszek Bińczak wraca od poniedziałku do zarządzania Zespołem Szkół. Gmina za bezprawne zwolnienie musi zapłacić mu 25 tys. zł zadośćuczynienia.
Zwolnili dyrektora, ale wygrał w sądzie. Wraca do pracy, gmina zapłaci
(Archiwum)
Taki wyrok wydał wczoraj Sąd Pracy w Puławach. – Cieszę się, że sprawa tak się zakończyła – komentuje Leszek Bińczak, który domagał się przywrócenia do pracy oraz odszkodowania za utracone zarobki. – Ten wyrok pokazuje, że władza nie może stać ponad prawem. Wyrok puławskiego sądu to koniec ciągnącej się od pół roku sprawy. Przypomnijmy, że w maju Bińczak został zwolniony z funkcji dyrektora Zespołu Szkół w Janowcu przez rządzącego wówczas gminą wójta Tadeusza Koconia. Według wójta, Bińczak niedostatecznie dbało dyscyplinę finansową placówki. Miał też nadużywać alkoholu, na spotkaniach towarzyskich lżyć swoich współpracowników, a kobietom składać propozycje seksualne. Dyrektor ripostował, że został zwolniony, bo nie chciał zatrudnić w szkole rodziny jednego z radnych. Konflikt doprowadził do tego, że wójt Kocoń został odwołany w referendum. Gminą zarządza teraz komisarz Jan Gędek. Jego pełnomocnik wycofał wczoraj w sądzie oświadczenie woli poprzedniego wójta o zwolnieniu z pracy Bińczaka. – Szkoda, że stało się to tak późno. Ale najważniejsze, że doszło do ugody – podkreśla dyrektor. W poniedziałek Bińczak wraca do pracy w szkole. A do 2 grudnia gmina ma mu wypłacić zasądzone 25 tys. zł odszkodowania. – Ta kwota nie za bardzo mnie satysfakcjonuje. W ostatnim czasie zaczęli mnie ścigać komornicy, bo nie miałem z czego płacić rat kredytów. Ale zgodziłem się, bo gmina ma podobno problemy finansowe i nie byłaby w stanie zapłacić więcej. Rozumiem to – dodaje dyrektor. Bińczak od początku sprawy miał spore szanse na wygranie w sądzie, bo zarządzenie wójta o jego odwołaniu z miejsca uchylił wojewoda uznając za niezgodne z prawem. Ale Kocoń nic sobie z tego nie robił. – Teraz prawda zatriumfowała – kończy dyr. Bińczak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama