250 koni, niemal stu zawodników z dziesięciu krajów, cztery dni pełne zawodów i pokazów - takie atrakcje mamy do niedzieli w halach Targów Lublin
Marta Ćwik-Hetman
06.03.2014 17:00
Zuzanna Kobierska z Warszawy jeździ konno od 12 roku życia. Jak przyznaje, bez tego nie może żyć. - To jest pasja, styl życia. Tyle czasu spędza się z tym zwierzęciem, człowiek się do niego ogromnie przywiązuje - wyjaśnia.
W zawodach pani Zuzanna startuje na grzbiecie pięknego ośmioletniego wałacha Quasido. - Dla mnie jest najlepszym przyjacielem - podkreśla.
Marcin Bętkowski bierze udział w zawodach od 15 lat, zaczynał treningi w dzieciństwie pod okiem ojca. - W Lublinie jestem po raz pierwszy, bardzo fajne zawody - ocenia po pierwszym dniu. Chwali podłoże toru konkursowego i dobrą atmosferę imprezy. - Na pewno będziemy tu przyjeżdżać częściej - mówi.
W czwartek pan Marcin startował m.in. na utytułowanym siedmioletnim Versace L. - To bardzo dobry koń, wyhodowany przez mojego szefa - chwali wierzchowca pan Marcin.
Zawody potrwają do niedzieli włącznie. Co czeka na widzów? - Cavaliada jest wyjątkowym wydarzeniem, które łączy piękno konia w ruchu, w galopie, emocje sportowe, niesamowity prestiż. A wszystko w wyjątkowej oprawie światła i dźwięku - tłumaczy Dominik Nowacki, dyrektor Cavaliady.
Dodaje, że lubelska publiczność potrafi wspaniale kibicować. - W zeszłym roku wypełniała trybuny po brzegi od pierwszego do ostatniego konkursu i w gorący sposób przyjmowała wszystkich zawodników - wspomina Nowacki.
Wśród atrakcji dla widzów są nie tylko konkurencje sportowe, ale też wyścigi konnych zaprzęgów, konkursy "Potęga skoku” (wygrywa ta para, która pokona najwyższą przeszkodę), "Speed & Music” (zawodnicy pokonują przeszkody przy muzyce), czy zawody dla dzieci Cavaliada Future.
Nie zabraknie pokazów m.in. koni krwi arabskiej, koni rasy śląskiej, czy występu Pawła Jachymka, który już rok temu wraz z koniem Wichrem oczarował lubelską publiczność.
W sobotę, z okazji Dnia Kobiet, do Lublina przyjedzie grupa akrobatów Horseman Team z Paryża z pokazem woltyżerki. Na małych amatorów jazdy konnej czekają bezpłatne lekcje i gimnastyka w siodle.
To nie wszystko. Najważniejszy jest niedzielny konkurs Grand Prix. - To konkurs klasyczny z rozgrywką, który pokazuje, kto jest najlepszy - zachęca Dominik Nowacki.
Cavaliada to nie tylko to, co widzimy na parkurze. Wokół hali wyrosło miasteczko z koniowozami i gigantyczną stajnią na 250 koni. Nad zwierzętami czuwa zespół lekarzy weterynarii.
Bilety na Cavaliadę są jeszcze w sprzedaży. Najtańsze kosztują 5 i 8 zł w strefie dla dzieci. Na zawody sportowe ceny zaczynają się od 40 zł.
Cavaliada: W piątek od godz. 9 do 22, w sobotę od 9 do 23, w niedzielę od 8 do 16.30.
Komentarze