W ciągu ostatnich lat muzeum zbierało nagrody, wyróżnienia i komplementy za dbałość i jak najlepsze wykorzystanie posynagogalnych obiektów we Włodawie. Otrzymało nawet przyznany przez państwo Izrael dyplom za ochronę dziedzictwa kulturowegoŻydów w Polsce. Tymczasem w sierpniu utrzymujące placówkę starostwo odebrało pismo z Krajowej Komisji Regulacyjnej, rozpatrującej majątkowe roszczenia gmin żydowskich, z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania na rzecz przejęcia tej nieruchomości przez Żydowską Gminę Wyznaniową w Warszawie.
W piśmie znalazło się też żądanie przekazania dokumentów z rejestru gruntów i księgi wieczystej, dotyczących prawa własności działki wraz z dużą i małą synagogą oraz budynkiem, w którym przed wojną mieściła się szkoła i administracja miejscowego środowiska żydowskiego.
- Warszawska gmina żydowska ma bezwzględne prawo do tego roszczenia. Przecież 1 września 1939 roku synagoga wraz z pozostałymi budynkami była własnością miejscowej gminy wyznaniowej - przyznaje Marek Pawłowski, starosta włodawski.
Starosta zwraca jednak uwagę, że posynagogalne obiekty przez lata były remontowane ze środków państwowych i samorządowych. Na dodatek pismo z Warszawy w sprawie planowanego przejęcia nieruchomości przyszło niedługo po zakończeniu kosztownej odbudowy ostatniego z obiektów, czyli małej synagogi. Pawłowskiego pociesza natomiast sugestia zawarcia porozumienia w sprawie dalszego wykorzystania obiektów. Może być zatem tak, że zmieni się jedynie właściciel budynków, a muzeum w nich pozostanie.
W swojej obecnej ofercie Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego ma stałą ekspozycję judaików, wystawę fotogramów \'\'Z historii Żydów włodawskich\'\' oraz odtworzony pokój mełameda, czyli żydowskiego nauczyciela.
Synagoga należy do nas
Czy Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie będzie musiało poszukać sobie nowej siedziby? Zespół budynków, w którym mieści się muzeum, chce odzyskać Żydowska Gmina Wyznaniowa
w Warszawie.
- 06.09.2001 09:14
Reklama













Komentarze